11 sierpnia 2018 roku odeszła od nas na zawsze
Urszula Krzyżanowska-Łagowska


Kondolencje


Żegnaj Urszulo

Wiadomość o Twoim odejściu na wieczny spoczynek przyjęłam ze smutkiem. Trudno mi było uwierzyć , że Twój czas dobiegł do końca ziemskiej wędrówki. W mojej pamięci pozostanie obraz Twojej drobnej sylwetki, zawsze pełnej,  niewyczerpanej wewnętrznej energii do relacji z wszechświatem,  postrzeganej przez pryzmat człowieczeństwa. Dostrzegałaś piękno w pielęgniarstwie. Byłaś przekonana, że nasz zawód stanowi szczególny rodzaj misji i poświęcenia a doskonalenie jakości opieki pielęgniarskiej jest i będzie niekończącą się drogą.

Składam Tobie Urszulo podziękowanie za rozmowy, idee, które głosiłaś w swoich publikacjach i uczestniczyłaś w tworzeniu samorządu zawodowego. Żegnam Cię cytatem z Twojej, publikacji “Wartości duchowe w etosie pielęgniarskim”

Wolność duchowa to wolność wyboru dokonywana w granicach wartości najwyższych nierelatywnych, uniwersalnych, niezmiennych, czyli tych, które określamy jako wartości ostateczne. W wolności duchowej wybór dokonuje się zgodnie z własnym aksjologicznym i etycznym systemem wartości   lub systemem etycznym najwyższego autorytetu Boga.

Etyczne rozważania, duchowość, humanizm, profesjonalizm, holizm stanowiły credo Twojej działalności społeczno-zawodowej. Zasnęłaś i odeszłaś na wieczny spoczynek, pogodzona z nieuchronnym -po usłyszeniu diagnozy medycznej, pozostawiając bliskich w smutku i żalu wielkiej straty. Non omnis moriar Urszulo.

Pozostawiłaś po sobie ślad w historii samorządu zawodowego pielęgniarek i położnych, dzierżąc brzemię jego tworzenia jako Prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych
w latach 1991 – 1995, a w pamięci młodego pokolenia pielęgniarek jako wykładowca, autorka wielu publikacji dla pielęgniarek i położnych .

Żegnaj Urszulo
Elżbieta Buczkowska Prezes Naczelnej Rady
Pielęgniarek i  Położnych  IV i V kadencji


 


Droga Urszulo

Jest mi bardzo smutno, że odeszłaś tak szybko, a ja nie zdążyłam się z Tobą pożegnać.

Jestem wdzięczna losowi, za możliwość osobistego poznania Ciebie, co miało miejsce podczas powstawania książki „Idea samorządności – wspomnienia, rozmowy, fakty”.

Potem, przez kolejne lata, były przede wszystkim nasze długie rozmowy przez telefon,
ostatnia z nich odbyła się pod koniec lipca.
To wtedy umówiłyśmy się na spotkanie w drugiej połowie sierpnia, tak zaproponowałaś…
teraz pozostało mi tylko towarzyszenie Ci w ostatniej Twojej ziemskiej drodze.

Ulu, znajomość z Tobą poczytuję sobie za zaszczyt. Każde nasze spotkanie lub rozmowa były dla mnie swego rodzaju lekcją, za które dziękuję.

Podziwiałam Cię za ciągłe zaangażowanie w problemy pielęgniarstwa, bieżące i trafne komentarze,
chęć ciągłej pracy pisarskiej na rzecz pielęgniarstwa i naszego samorządu zawodowego.

Posiadałaś wiedzę, doświadczenie i błyskotliwy dowcip, miałaś sprecyzowane poglądy i nigdy nie unikałaś trudnych tematów,
byłaś osobą świadomą własnej wartości, uwodziłaś swoją inteligencją. Byłam pod Twoim urokiem.

Będzie mi Ciebie brakowało.

Spoczywaj w spokoju.

Elzbieta Garwacka-Czachor

Wiceprezes NRPiP V kadencji


Żegnaj Ulu,

jestem zaszczycona, że dane mi było pracować z tak wyjątkową Osobą,
o której mogę powiedzieć moja Prezes, moja Mentorka, Przyjaciółka.
To szczególny moment, to też czas, aby zatrzymać się, spojrzeć wstecz i wspomnieć.
Sięgam pamięcią do lat, kiedy jako Prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych,
budowałaś wiarygodność i rzetelność samorządu wobec społeczeństwa.
To była Twoja  misja i powołanie.
Byłaś wierna ideałom, podkreślałaś dbałość o prawo, etykę i kształcenie
– to teraz skłania do refleksji i podsumowań tego, czego dokonałaś.
Twoja praca to fundament naszej samorządowej organizacji.

Byłam świadkiem wielu momentów radosnych, ale i trudnych, takich kiedy potrzebowałaś wsparcia.
Były chwile bezradności i zwątpienia, rozgoryczenia i utraty wiary, jednakże
Twoje poczucie odpowiedzialności i oddanie sprawie dodawało nam wszystkim energii.
Pragnę wyrazić uznanie i wielki szacunek – to była trudna, wyczerpująca i odpowiedzialna rola budowniczego samorządu.

Pożegnania są trudne, ja żegnam Ciebie słowami Twojego wiersza

Odnaleźć siebie

Panie mój, daj wiarę i siłę
Abym wiedziała, kim jestem
Daj jasność umysłu
I trzeźwość osądu.
Daj, nie żałuj-właściwego rzeczy oglądu
Daj cierpliwość i prawo do błędów
Daj, nie żałuj, nie hamuj
Ludzkich popędów.
Daj w chwili cierpienia
Nadzieję i wiarę
Ze każdy trud i praca
Zawsze się w życiu opłaca.
Daj, nie żałuj
Ciepła Twego tchnienia
Daj możliwości do odnalezienia
Siebie i siebie zapomnienia.

 Żegnam Cię Urszulo….

Lucyna Jakubowska
Dyrektor Biura
Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych


Urszulo, Ulu,

tak niedawno rozmawiałyśmy o przeszłości, wspólnie spędzonym czasie i tym, który jeszcze jest przed nami. Tak niedawno…
Ze śmiechem wspominałyśmy ciężkie drzwi w siedzibie NIPiP na Koszykowej, wielki klucz i kruchą kobietę, która z nim walczyła – Ciebie. Gdy zamykam oczy, widzę, jak stoisz przed tymi ciężkimi, drewnianymi drzwiami z kluczem w dłoni…
Ten obraz zawsze był i jest dla mnie symbolem tego, co zrobiłaś dla polskich pielęgniarek.
Otworzyłaś przed nami drzwi do wyższej świadomości zawodowej, samodzielności i poczucia wspólnoty.

Lata 1991–1995 były piękne i trudne, a Ty w powodzi problemów, oczekiwań, niepewności byłaś jedyną stałą wartością.
W czasie I kadencji byłaś dla mnie Nauczycielką i Przewodniczką, a jednocześnie Osobą bardzo bliską.
Wielokrotnie powtarzałaś mi, że wszystko zależy od świadomości i tę świadomość pielęgniarstwa polskiego budowałaś.
Byłaś wizjonerką, żyłaś aktywnie i odważnie,
z potrzeby serca i z entuzjazmem działałaś dla dobra pielęgniarek i położnych, przedkładając dobro ogółu ponad dobro własne. Dokonałaś czegoś niezwykłego, nieznanego w dotychczasowej historii pielęgniarstwa polskiego – dzięki Tobie powstał największy samorząd zawodowy w naszym kraju.

Ulu, nie ma słów, które oddadzą smutek i żal po rozstaniu.

Czas spędzony z Tobą to dla mnie bezcenny dar, dziękuję.

dr n. med. mgr piel. Grażyna Rogala-Pawelczyk
Prezes NRPiP VI kadencji
NRzOZ VII kadencji


 

Pani Ulu,

wyróżnieniem dla mnie była nasza znajomość. Niełatwo jest mi się z Panią pożegnać, bo niewiele takich osób spotkałam na swoje drodze zawodowej – intelektualnych gigantów, tytanów pracy i wizjonerów.
Żałuję, że nie zadbałam o to, by powiedzieć Pani, jak wiele mnie Pani nauczyła, gdy był na to jeszcze czas…
Poznałyśmy się dzięki „Magazynowi Pielęgniarki i Położnej” – miałam zrobić z Panią wywiad
(do tej pory pamiętam stres, jaki mi wówczas towarzyszył).
Dzięki Pani poznałam historię odważnych osób, które tworzyły samorząd i zrozumiałam,
że wspólnie dokonaliście czegoś wręcz niemożliwego.
Obiecuję, że „Magazyn Pielęgniarki i Położnej” zrobi wszystko, by młodzi dowiedzieli się, że bez wielkiego zrywu społecznego, który ćwierć wieku temu porwał tysiące pielęgniarek, dziś pielęgniarstwo wyglądałoby zupełnie inaczej. Wiem, że Pani na tym zależało.

Dziękuję.

Bożena Czerwińska
redaktor naczelna „Magazynu Pielęgniarki i Położnej”


Żegnaj, Ulu,

Wiadomość, że nie ma już Ciebie wśród nas, pogrążyła mnie w smutku i zadumie.

Znajomość z Tobą, rozpoczęta współpracą przy tworzeniu pisma profesjonalno-środowiskowego dla pielęgniarek i położnych
pod szyldem młodego samorządu zawodowego (blisko 25 lat temu!), była bardzo ważna.
Dla mnie jako osoby spoza środowiska stałaś się i byłaś przez te lata przewodnikiem po pielęgniarstwie –
wszelkich aspektach i problemach środowiska zawodowego – przewodnikiem niezwykle kompetentnym i zaangażowanym.
Podziwiałam Cię jako człowieka ideowego i praktycznego; odważnie rysowałaś wizję nowoczesnego pielęgniarstwa i wskazywałaś,
jak do niej dążyć. Cechował Cię entuzjazm i optymizm. Spełniałaś się w różnych miejscach,
wykonując różne zadania: jako liderka, jako autorka, poetka, jako nauczyciel akademicki i naukowiec.
Nauczałaś o wartościach duchowych w pielęgniarstwie – trudno przecenić znaczenie tego zagadnienia dla kształtowania etosu zawodu.

Byłam świadkiem Twoich poczynań przez cały ten czas, korzystałam z Twojej wiedzy i porady i wiedziałam,
że zawsze mogłam liczyć na Twoją życzliwość i pomoc.
Była między nami sympatia i szacunek. I przyjaźń. Dziękuję Ci za to wszystko.

Pozostaję w poczuciu straty

Maria Karpiuk-Domagała


Urszulo, tak wiele Ci zawdzięczam.

Byłaś  moją przyjaciółką, mentorką, szefową. Ofiarowałaś mi czas, wiedzę, troskę, życzliwość i zaufanie.

W  trudnych chwilach  mogłam zawsze liczyć na Twoje wsparcie –
serdeczną rozmowę nawet po północy, inspirującą lekturę, historię z życia,
która pokazywała, że warto być innowatorem i pionierem, choć  to nie zawsze prosta i wygodna ścieżka.
Wspierałaś mnie w autorefleksji i ułatwiałaś  podążanie własną drogą zawodową.

Za to wszystko pięknie dziękuję.

Często kończąc rozmowę  telefoniczną mówiłaś, że przesyłasz mi dobrą energię. Gdziekolwiek jesteś -przesyłaj ją nadal.

Barbara Dworak-Bator
pierwsza rzecznik prasowa NRPiP


 

„Śmierć stawia nas w obliczu bezsilności,
która nas obezwładnia i zabiera w nieznane.
A kiedy pojawia się, kradnąc ukochaną osobę,
przeszywa serce bólem i odznacza w nim swoje piętno,
które przypomina nam stale, jacy jesteśmy wobec niej bezsilni…”

Wobec ciosu, który spadł na Rodzinę śp. Urszuli, niełatwo znaleźć słowa otuchy.
Można jedynie życzyć sił, do zniesienia tego bólu, który tylko czas może złagodzić.
Łącząc się w smutku składamy kondolencje i wyrazy najszczerszego współczucia.

Warszawska Okręgowa Izba Pielęgniarek i Położnych
Warszawa, 24 sierpnia 2018 r.