Menu

 

W dniu 12 kwietnia 2017 r. przedstawiciele Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych w osobach Wiceprezes Marioli Łodzińskiej, Wiceprezes Ewy Janiuk i Sekretarz Joanny Walewander uczestniczyli w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich w spotkaniu Komisji Ekspertów ds. Zdrowia w celu zdiagnozowania najważniejszych problemów tych grup zawodowych. W spotkaniu wzięli udział również przedstawiciele Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, Krajowa Konsultant w dziedzinie pielęgniarstwa, oraz członkowie Komisji Ekspertów ds. Zdrowia.

Rzecznik praw obywatelskich dr Adam Bodnar na spotkaniu i przedstawił dotychczasowe działania i interwencje dotyczące zwiększenia liczby pielęgniarek i położnych wykonujących zawód, zwrócił uwagę na obciążenia wykonywanymi zadaniami, oraz nakładania nowych obowiązków zawodowych bez zapewnienia środków do ich realizacji. Przedstawiciele samorządu zawodowego pielęgniarek i położnych przytoczyli dane jakie zostały opublikowane w najnowszym raporcie NRPiP stan na 31 grudnia 2016 r. zwracając uwagę na liczbę absolwentów szkół wyższych, którzy kończąc wydziały pielęgniarstwa tylko niewielkim procencie podejmuje pracę w zawodzie. W roku 2016  średnio na pięć tysięcy absolwentów w okręgowych izbach pielęgniarek i położnych zarejestrowało się 3836 osób, a pracę w zawodzie podjęło 1157 osób. Powodem, który zniechęca absolwentów do pracy w wyuczonym zawodzie są niskie płace, nadmiar trudnych obowiązków zawodowych w stosunku do liczby pielęgniarek i położnych na dyżurze, brak wytyczonej ścieżki kariery zawodowej i finansowej, zbyt duże obciążenie pracy czynnościami niemedycznymi, bardzo duża odpowiedzialność zawodowa.

Bardzo poważnym problemem dla polskiego społeczeństwa jest narastająca liczba pielęgniarek i położnych, które osiągną wiek emerytalny. W ciągu najbliższych czterech lat uprawnienia emerytalne nabędzie ok 46 tys. pielęgniarek i ponad 5 tys. położnych. Kolejne 4 lata to liczba prawie 47 tys. pielęgniarek i ponad 6 tys. położnych. Przy takim deficycie wykwalifikowanej kadry nie ma już zastępowalności pokoleń w tym zawodzie. Brak wyliczenia faktycznych obsad pielęgniarskich i położniczych jest podstawą do intensywnych prac nad dostosowaniem prawnym do potrzeb i rzetelnego określenia norm zatrudnienia. Jednocześnie stale maleje liczba pielęgniarek w przeliczeniu na pacjenta. Według OECD w roku 2016 na 1000 pacjentów w Polsce przypadało 5,24 pielęgniarki w porównaniu do Szwajcarii, która posiada 17,56 pielęgniarki przy czym średnia wieku pielęgniarek wynosi 50 lat i ciągle rośnie, a tylko około 5%  tej kadry to osoby w wielu do 30 lat. Ponadto podnoszono kwestię bezpieczeństwa pacjentów gdzie podczas dyżurów na oddziale niejednokrotnie pielęgniarka lub położna ma pod opieką 30 i więcej pacjentów. Zapewne w związku z brakiem pielęgniarek i położnych dotkliwym problemem jest brak pomocy w wykonywaniu prostych czynności pielęgnacyjno – opiekuńczych czy czynności niemedycznych, które mogą wykonywać np. opiekunowie medyczni. Jednocześnie z danych pozyskanych z NFZ wynika że pielęgniarki i położne zgłoszone są u dwóch i więcej pracodawców, i można przypuszczać, że gdyby pracowały tylko u jednego pracodawcy to system ochrony zdrowia byłby niewydolny w realizacji świadczeń zdrowotnych wymagających udziału pielęgniarki czy położnej. W praktyce nieznana jest rzeczywista liczba pielęgniarek i położnych, gdyż władze publiczne stosują różne kryteria oceny stanu osobowego tej grupy zawodowej. Dlatego istotne byłoby przyjęcie przepisów umożliwiających policzenie wszystkich pielęgniarek i położnych. Zwrócono uwagę na kształcenie zawodowe  na wydziałach pielęgniarstwa i położnictwa, które powinno być finansowane ze środków publicznych w formie zawodu zamawianego. Absolwenci zawodów powinni w momencie opuszczania uczelni znać swoją drogę w zawodzie wraz z możliwością awansu i rozwoju finansowego i zawodowego. Pomocna byłaby też wycena w kontraktach z NFZ świadczenia usług pielęgniarskich i położniczych.

Z większością tych problemów boryka się środowisko położnych, szczególnie w aspekcie braku zastępowalności pokoleń a dodatkowo zostały w praktyce sprowadzone do roli podwykonawców poleceń lekarskich, co powoduje, że tracą gwarantowaną prawnie samodzielność wykonywania zawodu. Ma to wpływ na niekorzystny trend medykalizacji porodów fizjologicznych. W tym aspekcie choćby pośrednio mogłoby pomóc zastąpienie zwolnienia chorobowego z jakich korzystają kobiety w ciąży rodzajem urlopu ciążowego, „przedmacieżyńskiego”. Nie chodzi bowiem często o ich stan zdrowia, ale brak dostosowania  środowiska pracy do potrzeb ciężarnych. W kobietach ciężarnych wywołuje to pewne poczucie, że są chore, a ciąża fizjologiczna jest stanem fizjologicznym, a nie chorobą.

Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar podsumowując spotkanie zapowiedział podjęcie działań generalnych w ramach sygnalizowanych problemów. Wyraził nadzieję, że spotkanie jest początkiem współpracy RPO ze środowiskiem zawodowym pielęgniarek i położnych.