Menu

Z szacunków Izby wynika, że w Polsce pielęgniarki i położne w wieku powyżej 65 roku życia stanowią ponad pięciokrotnie większy odsetek w porównaniu do najmłodszej grupy wiekowej 21-25 lat. W dniu wejścia w życie reformy emerytalnej uprawnienia do przejścia na emeryturę uzyska 11594 pielęgniarek i położnych a do końca 2020 roku uprawnienia nabędzie aż 44941. Czy system jest przygotowany na tę sytuację?

To bardzo niepokojące dane. W systemie brakuje ok. 30 procent pielęgniarek i położnych by dogonić średnią unijną, czy chociażby naszych sąsiadów Czechów i Słowaków. Choć oni również borykają się z brakiem pielęgniarek i położnych. Liczby mówią same za siebie – u nas pielęgniarek i położnych przypada 5,2 na tysiąc mieszkańców, na Słowacji 7,4 natomiast średnia unijna to 9,8. Co oznacza, że w Polsce jest nas niemal o połowę mniej niż w UE. Mamy ogromną lukę pokoleniową, brak zastępowalności i średnią wieku personelu medycznego na poziomie niemal pięćdziesiąt dwóch lat. To bardzo wysoka liczba. Ponadto nie mamy też personelu pomocniczego, który występuje już we wszystkich krajach Unii i nie jest wliczony do tej średniej unijnej. Obecnie Pan minister powołał zespół ds. opracowania strategii dla polskiego pielęgniarstwa i wejścia na szeroką skalę personelu pomocniczego. Mamy w systemie opiekuna medycznego, ale pracodawcy nie zatrudniali ich, ponieważ mieli oni niższe kwalifikacje niż pielęgniarki i jeśli mieliby dać najniższą płacę pielęgniarce lub opiekunowi, to woleli zatrudnić pielęgniarkę. Ale wtedy pielęgniarek było więcej, teraz ich drastycznie brakuje.

http://www.medexpress.pl/poltorej-sredniej-krajowej-dla-pielegniarek-to-absolutne-minimum/68322