Zaznacz stronę

Ostatni sezon zaowocował szeregiem bardzo pozytywnych zmian w sposobie realizacji szczepień przeciwko grypie. Większość Polaków mogła skorzystać z bezpłatnych szczepień realizowanych w czasie jednej wizyty w placówce medycznej, a nawet w aptece. Z zapowiedzi Ministerstwa Zdrowia wynika, że w zbliżającym się sezonie szczepiennym 2022/2023 usługa szczepienia również będzie finansowana przez Narodowy Fundusz Zdrowia. To bardzo dobry kierunek zmian, chociaż pacjenci i pracownicy ochrony zdrowia liczą na więcej, mając nadzieję, na kontynuację dobrych praktyk lat ubiegłych.

W sezonie szczepień 2021/2022 udało się wdrożyć rozwiązania znacząco skracające ścieżkę pacjenta do szczepienia, angażujące farmaceutów oraz zabezpieczające pracowników ochrony zdrowia i służb publicznych, odciążając system ochrony zdrowia. Decyzją Ministerstwa Zdrowia w zbliżającym się sezonie możemy się spodziewać bezpłatnej usługi szczepiennej, zarówno w placówkach medycznych, zakładach opieki zdrowotnej, jak i aptekach. Mimo tego pacjenci oraz personel medyczny dalej znajdują się w niejasnej sytuacji wynikającej z braku kontynuacji programów wsparcia zainicjowanych w latach ubiegłych.

Osiągnięcia systemowe w realizacji szczepień przeciw grypie

Na przestrzeni ostatnich kilku lat w Polsce wprowadzono wiele dobrych rozwiązań systemowych, które były korzystne zarówno dla pacjentów, jak i pracowników ochrony zdrowia.

  • Zwiększono dostępność do szczepień, zmniejszając obciążenia finansowe pacjentów, dzięki refundacji aptecznej: 50% dla wszystkich dzieci powyżej 6 m.ż., osób dorosłych chorujących przewlekle i osób powyżej 65 r.ż. oraz pełnego finansowania szczepionek dla kobiet w ciąży i pacjentów powyżej 75 r.ż.
  • Objęto bezpłatnymi szczepieniami pracowników ochrony zdrowia, edukacji oraz służb publicznych, jako istotnych elementów funkcjonowania państwa i systemu opieki zdrowotnej.
  • Zaangażowano farmaceutów w realizację szczepień w aptekach, co znacząco skróciło proces szczepienia, odciążając lekarzy i pielęgniarki w placówkach medycznych.
  • Rozszerzono kompetencję licznych grup zawodów medycznych, takich jak: pielęgniarki, fizjoterapeuci, diagności i ratownicy medyczni, oraz umożliwiono im realizację szczepień przeciwko grypie i COVID-19.
  • Wprowadzono bezpłatne szczepienia przeciwko grypie dla całej populacji osób dorosłych w sezonie 2021/2022.

Wszystkie te elementy złożyły się na największą od wielu lat wyszczepialność przeciwko grypie w sezonie 2021/2022 na poziomie 7% całej populacji i 22% populacji 65+. To nadal nie jest imponujący wynik na tle innych krajów europejskich, ale kolejny bardzo pozytywny krok w dobrym kierunku.

Szczepienia w aptekach – jakie zmiany zaszły?

Najbardziej spektakularną i pozytywnie rokującą dla wzrostu wyszczepialności zmianą w kontekście realizacji szczepień było umożliwienie szczepień przeciwko grypie w aptekach. Już w styczniu tego roku farmaceuci wykonywali badanie kwalifikujące i realizowali szczepienie przeciwko grypie w aptekach, oferując bezpłatnie pacjentom zarówno szczepionkę, jak i usługę szczepienia w czasie jednej wizyty. Dodatkowo, wiceminister Maciej Miłkowski zapowiedział 9 sierpnia, że w sezonie 2022/2023 Ministerstwo Zdrowia sfinansuje szczepienia przeciwko grypie w aptekach i przychodniach podstawowej opieki zdrowotnej poprzez Narodowy Fundusz Zdrowia. Niestety, pacjent dalej musi udać się do lekarza po receptę, aby następnie móc się poddać usłudze szczepienia w aptece. W ubiegłym sezonie wystarczyła jedna wizyta w aptece, aby zaszczepić się przeciwko grypie. Obecny model wydaje się zatem mniej efektywny, zarówno z punktu widzenia pacjenta, jak i również obciążenia systemu opieki zdrowotnej.

Jakich zmian potrzebujemy?

Powinniśmy dążyć do maksymalnego skrócenia ścieżki pacjenta, aby udrożnić system szczepień. Jednym z ułatwień byłoby wprowadzenie powszechnego systemu skierowań na szczepienia. Gdyby tylko farmaceuci i pielęgniarki również mogli wystawiać recepty na szczepionki, zdecydowanie usprawniłoby to obecny model oraz odciążyłoby lekarzy i pielęgniarki w zakładach opieki zdrowotnej. Niestety, wydłużony model wizyty szczepiennej nie jest jedyną trudnością, z którą będą mierzyć się polscy pacjenci. Warto rozważyć kilka opcji: nadanie farmaceutom uprawnień do wypisywania recept na szczepionki refundowane lub systemowe wygenerowanie e-recept na szczepionki dla wszystkich Polaków uprawnionych do refundacji, bądź też e-skierowań uprawniających do skorzystania z uprawnień refundacyjnych. Każde z tych rozwiązań umożliwiłoby przełamanie ostatniej bariery do szczepienia przeciw grypie w czasie jednej wizyty w aptece.

Kolejną kwestią jest przywrócenie szczepień dla pracowników ochrony zdrowia. Według danych Irlandzkiej Publicznej służby Zdrowia (HSE) to właśnie ta grupa jest 10 razy bardziej narażona na zakażenie grypą ze względu na kontakt z pacjentami. Personel medyczny może być źródłem zakażeń szpitalnych, które generują duże ryzyko epidemiologiczne i koszty, a także może stanowić źródło zakażenia dla pacjentów (w dużej części pacjentów z grup wysokiego ryzyka powikłań pogrypowych) i współpracowników. Według badań aż do 59% wszystkich pracowników opieki zdrowotnej ulegnie zakażeniu grypą w sezonie, dlatego tak ważne jest przywrócenie bezpłatnych szczepień dla tej grupy.

W zbliżającym się sezonie pracownicy ochrony zdrowia (lekarze, pielęgniarki, farmaceuci) nie będą mieli dostępu do bezpłatnych szczepień przeciwko grypie, jak przez dwa ostatnie sezony. To dość niezrozumiała decyzja, ze względu na rolę jaką pełnią te grupy zawodowe w systemie ochrony zdrowia i jak istotny jest ich wkład w obecnej sytuacji epidemiologicznej. Absencja pracowników ochrony zdrowia, bądź też ryzyko epidemii chorób zakaźnych w placówkach ochrony zdrowia nie są dobrym sposobem na sprawne funkcjonowania systemu – podkreśla mgr Zofia Małas, Prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych.

Ile mogą kosztować takie decyzje?

Z danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wynika, że co czwarte zwolnienie lekarskie wystawiane jest z powodu grypy lub przeziębienia. Koszty niewydolności systemu ochrony zdrowia są znacznie wyższe, niż powrót do sprawdzonych wcześniej zmian, które mają przełożyć się na procent wyszczepialności. Jak podaje Światowa Organizacja Zdrowia, sytuacji można zapobiec poprzez szczepienia, ale jak już podkreślano, obecny model wizyty w Polsce wymaga dalszego uproszczenia. Według danych Polskiego Instytutu Ekonomicznego koszty grypy w Polsce to przeciętnie 3,1 mld zł rocznie. Czy na pewno stać nas taki wydatek?

Wymienionych konsekwencji naprawdę można uniknąć. Pytanie, czy przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia podejmą odpowiednie kroki i zdążą wprowadzić zmiany, aby udrożnić i odciążyć obecny system, by zadbać o zdrowie pacjentów.