Menu

Wicemarszałek Stanisław Tyszka:

Wznawiam obrady.

Przystępujemy do rozpatrzenia punktu 27. po­rządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Zdro­wia o rządowym projekcie ustawy o zmianie usta­wy o zawodach pielęgniarki i położnej (druki nr 3520 i 3578).

Proszę pana posła Krzysztofa Szulowskiego o przed­stawienie sprawozdania komisji.

Poseł Sprawozdawca Krzysztof Szulowski:

Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt przedstawić sprawozdanie Komisji Zdrowia o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej, druki nr 3520 i 3578.

Pierwsze czytanie projektu ustawy odbyło się na posiedzeniu komisji w dniu wczorajszym. Projekto­wana regulacja wprowadza zmianę polegającą na umożliwieniu osobom podjęcie kształcenia na kie­runkach: pielęgniarstwo i położnictwo, jak również na studiach pierwszego stopnia prowadzonych w for­mie niestacjonarnej. Jednocześnie projekt ustawy wprowadza regulację dotyczącą możliwości skorzy­stania z płatnego urlopu szkoleniowego dla pielęgnia­rek i położnych w wymiarze do 6 dni rocznie np. ce­lem uczestniczenia w szkoleniach, konferencjach na­ukowych i kursach naukowych.

Zgodnie z dotychczas obowiązującą ustawą nie jest możliwe prowadzenie kształcenia na studiach pierwszego stopnia na kierunkach: pielęgniarstwo i położnictwo w formie niestacjonarnej, co z kolei jest możliwe na jednolitych studiach magisterskich na kierunkach lekarskim i lekarsko-dentystycznym. Standardy kształcenia dla kierunków: pielęgniar­stwo i położnictwo określają m.in. czas trwania stu­diów, minimalną liczbę godzin zajęć i praktyk, a tak­że szczegółowe efekty kształcenia, niezależnie od formy studiów. W związku z tym projektowana zmia­na gwarantuje, że treści programowe studiów pierw­szego stopnia na kierunkach: pielęgniarstwo i położ­nictwo prowadzonych w formie niestacjonarnej oraz liczba godzin na tych studiach będą takie same jak w przypadku studiów prowadzonych w formie sta­cjonarnej.

Kształcenie na studiach pierwszego stopnia na kierunkach: pielęgniarstwo i położnictwo prowadzo­nych w formie niestacjonarnej będą mogły podejmo­wać przede wszystkim osoby pracujące, które chcą uzyskać nowe kwalifikacje zawodowe i podjąć pracę w zawodzie pielęgniarki lub położnej. Obecnie odno­towuje się zainteresowanie kształceniem na kierun­ku: pielęgniarstwo również przez osoby wykonujące inne zawody medyczne, np. przez ratowników me­dycznych czy opiekunów medycznych.

Powyższa zmiana wpłynie na realizację jednego z priorytetów przyjętych w dokumencie o charakte­rze strategiczno-wdrożeniowym pn. „Krajowe ramy strategiczne. Policy paper dla ochrony zdrowia na lata 2014–2020”, w tym celu operacyjnego, jakim jest wspieranie systemu kształcenia kadr medycznych w kontekście dostosowania zasobów do zmieniających się potrzeb społecznych, oraz Strategii na rzecz roz­woju pielęgniarstwa i położnictwa w Polsce z 2017 r.

W 2015 r. wskaźnik dotyczący liczby pielęgniarek zatrudnionych na 1 tys. mieszkańców Rzeczypospo­litej Polskiej wynosił 5,2, natomiast średni wskaź­nik dotyczący liczby pielęgniarek zatrudnionych na 1 tys. mieszkańców w krajach OECD wynosił 9. Zgodnie ze strategią jednym z priorytetów jest pod­jęcie działań na rzecz zwiększenia liczby kandydatów przyjmowanych na kierunki: pielęgniarstwo i położnic­two przy uwzględnieniu jakości kształcenia. Prioryte­tem jest także dążenie do osiągnięcia przez wskaźnik dotyczący liczby pielęgniarek w Rzeczypospolitej Pol­skiej poziomu średniego wskaźnika z OECD, to było 9,4 dla 2016 r., w okresie 15 lat. Pozwoli to w perspek­tywie na zabezpieczenie potrzeb systemu ochrony zdro­wia przez wzrost liczby kształconych pielęgniarek i położnych w związku z koniecznością zapełnienia luki pokoleniowej, z jaką mamy do czynienia obecnie.

Drugą istotną zmianą, jaką zawiera projekt usta­wy, jest wprowadzenie możliwości skorzystania z urlo­pu szkoleniowego przez pielęgniarkę lub położną ce­lem stałego aktualizowania wiedzy i podnoszenia kwalifikacji zawodowych w formach innych niż do­tychczas możliwe, tj. szkolenia specjalizacyjnego, kur­su kwalifikacyjnego, kursu specjalistycznego i kursu dokształcającego, a także celem odbycia kształcenia podyplomowego bez skierowania, na jej wniosek i za zgodą pracodawcy – w wymiarze do 6 dni roboczych rocznie, płatnego według zasad obowiązujących przy obliczaniu wynagrodzenia za urlop wypoczynkowy. Wymiar urlopu szkoleniowego dla pielęgniarki i po­łożnej będzie ustalany przez pracodawcę w zależności od czasu trwania poszczególnych form podnoszenia kwalifikacji zawodowych.

Projekt ustawy jest jednym z elementów mających poprawić w przyszłości sytuację dotyczącą liczby pra­cujących pielęgniarek i położnych. Temu celowi służą działania rządu polegające na zwiększeniu liczby uczelni, na których kształci się na kierunkach: pie­lęgniarstwo i położnictwo, zwiększeniu liczby przyj­mowanych studentów, zwiększeniu środków przezna­czonych na kształcenie, poprawie warunków wyna­gradzania, uczynieniu zawodu pielęgniarki i położnej atrakcyjnym.

W trakcie procedowania projektu ustawy zgłoszo­no i przyjęto 3 poprawki. Cały projekt, wraz z po­prawkami, został przyjęty przez komisję bez głosu sprzeciwu. Dlatego w imieniu komisji wnoszę o po­parcie projektu ustawy przez Wysoką Izbę. Dziękuję bardzo.

Wicemarszałek Stanisław Tyszka:

Dziękuję panu posłowi.

Sejm ustalił, że w dyskusji nad tym punktem po­rządku dziennego wysłucha 5-minutowych oświad­czeń w imieniu klubów i kół.

Otwieram dyskusję.

Głos ma pani poseł Katarzyna Czochara, Prawo i Sprawiedliwość.

Poseł Katarzyna Czochara:

Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt przedstawić stanowisko klubu Prawo i Sprawiedliwość w sprawie rządowego projektu usta­wy o zmianie ustawy o zawodach pielęgniarki i po­łożnej, druki nr 3520 i 3728.

Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! Główne założe­nia zmian wprowadzanych do ww. ustawy umożliwia­ją większej liczbie osób podjęcie kształcenia na kierun­kach: pielęgniarstwo i położnictwo na studiach pierw­szego stopnia prowadzonych w formie niestacjonarnej. Ustawa zakłada, że kształcenie na studiach pierwsze­go stopnia na kierunkach: pielęgniarstwo i położnic­two prowadzonych w formie niestacjonarnej będą mogły podejmować osoby również pracujące, które chcą uzyskać nowe kwalifikacje zawodowe i podjąć pracę w ww. zawodzie.

Podkreślić pragnę, że projektowana zmiana gwa­rantuje, iż treści programowe studiów I stopnia na kierunkach pielęgniarstwo i położnictwo prowadzo­nych w formie niestacjonarnej oraz liczba godzin na tych studiach będą takie same jak na studiach sta­cjonarnych na tych kierunkach.

Druga zmiana w ustawie zakłada wprowadzenie dodatkowego urlopu szkoleniowego dla pielęgniarek i położnych podnoszących swoje kwalifikacje zawodowe w innych formach niż te, które określone są w art. 66 ust. 1 ustawy – tj. szkolenia specjalizacyjne, kursy kwa­lifikacyjne, kursy specjalistyczne i kursy dokształcają­ce – w wymiarze do 6 dni roboczych. Urlop ten jest płatny zgodnie z zasadami obowiązującymi przy ob­liczaniu wynagrodzenia za urlop wypoczynkowy. Dodatkowy urlop szkoleniowy, o którym mowa w pro­jektowanym przepisie w art. 61a, przysługuje na wniosek zainteresowanej osoby, po uzyskaniu zgody pracodawcy. Należy podkreślić, że zmiana wprowa­dzająca płatny urlop szkoleniowy jest realizacją po­rozumienia zawartego w dniu 9 lipca 2018 r. pomię­dzy Ogólnopolskim Związkiem Zawodowym Pielę­gniarek i Położnych i Naczelną Izbą Pielęgniarek i Po­łożnych a ministrem zdrowia i Narodowym Fundu­szem Zdrowia.

Zmiany wprowadzone w ustawie są bardzo korzyst­ne społecznie i zgodne ze „Strategią na rzecz rozwoju pielęgniarstwa i położnictwa w Polsce”. Zmiany te przy­czynią się do zwiększenia liczby osób kształcących się w zawodach pielęgniarki i położnej, a to ma ogromny wpływ na podniesienie jakości ochrony zdrowia.

Szanowni Państwo! Wysoka Izbo! Klub Parlamen­tarny Prawo i Sprawiedliwość rekomenduje omawia­ne zmiany w ww. ustawie i głosować będzie za ich przyjęciem. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

(Wypowiedź poza mikrofonem)

Wicemarszałek Stanisław Tyszka:

Nie, nie chce pan jednak.

(Poseł Michał Szczerba: Nie, jednak nie. Poczeka­my na panią Gelert.)

Czekamy na panią Gelert. Dobrze.

To czekając, zapraszam serdecznie pana posła Jerzego Kozłowskiego, Klub Poselski Kukiz’15.

Poseł Jerzy Kozłowski:

Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! Jaka sytuacja kadrowa jest w systemie ochrony zdro­wia, chyba każdy z nas dobrze wie. Mamy niedobory nie tylko pielęgniarek i położnych, mamy niedobory całej kadry medycznej. A prawdą oczywistą jest to, że pacjentów nie będą leczyć mury szpitali, łóżka czy nie będą leczyć najnowocześniejsze urządzenia. Dla­tego to jest krok w bardzo dobrym kierunku, że rząd reaguje, na razie w przypadku jednego zawodu me­dycznego, a właściwie dwóch, i otwiera możliwości kształcenia większej ilości chętnych do podjęcia tego zawodu. Bo faktycznie ta ustawa ma dwa główne kie­runki, czyli zwiększenie ilości studiujących i, być może, trafiających do zawodu, a z drugiej strony – to jest też jeszcze rzecz nie do niezauważenia – dajemy szansę, aby pielęgniarki i położne miały możliwość podnoszenia swoich kwalifikacji. Nie ma co ukrywać, że fachowość tej kadry, która dość często jest lekce­ważona i niedoceniana, fachowość pielęgniarek i po­łożnych siłą rzeczy odciąża lekarzy. To z punktu widzenia pacjenta, zwłaszcza pacjenta, który ma do­świadczenie w chorowaniu, jeśli tak mogę powie­dzieć… Zdajemy sobie sprawę z tego, jaką ważną rolę w całym procesie leczenia ma właśnie pielęgniarka, a w przypadku urodzeń oczywiście położna.

Kwestia pielęgniarek jest rzeczą, którą, powiedz­my, w tej chwili można najłatwiej zrobić, bo dużo trudniejsza jest kwestia lekarzy. Ale pomimo że tutaj chwalę rząd za tego typu projekt, nie widzę na razie pomysłu, co zrobić – bo nie wszędzie w Polsce ta sy­tuacja jest jednakowa – żeby z pielęgniarek przy­szłych, kończących uczelnie, do zawodu trafiały te, które mają dyplom. Tego, co w tej chwili mówię, nie mówię bezpodstawnie, bo w moim rodzinnym mie­ście, czyli w Kaliszu, jest kierunek pielęgniarski w szkole wyższej i niestety nie jest to dobry wynik procentowy, jeśli chodzi o to, ile absolwentek, absol­wentów trafia do zawodu, pomimo że jest świetna współpraca z kaliskim szpitalem i naprawdę jest do­bry poziom kształcenia.

Dlaczego tak się dzieje? Otóż są dwie Polski w tym przypadku. Jest Polska A, czyli wielkie miasta, War­szawa, Poznań, gdzie pielęgniarki tak naprawdę nie mogą się opędzić od ofert pracy i mogą być roszcze­niowe w tym przypadku, jeśli chodzi o wynagrodze­nia. Jest też Polska B, gdzie pielęgniarki trafiają do mniejszych miast, takich jak moje miasto czy okolicz­ne miasta, i już tak wesoło nie jest. Dlaczego? Dlate­go że jest pewien problem w przeznaczonych pienią­dzach, na POZ chociażby. POZ, żeby utrzymać racjo­nalność współpracy z pacjentem, musi mieć te dwa, trzy etaty, a pieniądze, które otrzymuje, tak napraw­dę starczają na jeden etat, jeśli chcemy tę pielęgniar­kę dobrze wynagradzać. I nie dziwmy się, że pielę­gniarki w tym przypadku szukają innych pomysłów na zarabianie pieniędzy, a czasami po prostu zasila­ją konkurencyjne – bo jest to konkurencja – inne systemy ochrony zdrowia, w innych krajach. I to jest paranoja, dlatego że my kształcimy za nasze pienią­dze, z naszych podatków kadrę, która siłą rzeczy, przy braku motywacji w Polsce, wyjeżdża za granicę.

I oczekuję od rządu, że będzie jakiś pomysł w tym kierunku, bo na razie go nie ma. Samo to, że zwięk­szymy łatwość kształcenia poprzez studia niestacjo­narne i damy możliwość dokształcania się pielęgniar­kom, to bardzo dobrze, ale to za mało. Oczekuję – a kadencja się już kończy – następnych aktów praw­nych, które pozwolą chociaż delikatnie poprawić, zmniejszyć dramat kadrowy, który się w tej chwili w Polsce dzieje. Nie ma też co ukrywać, że jeśli cho­dzi o zaawansowanie, jeśli chodzi o średnią wieku zarówno kadry pielęgniarskiej, jak i kadry lekarskiej, to jesteśmy rekordzistą w całej Europie.

Dlatego oczywiście gratuluję tej ustawy, Kukiz’15 ją poprze, ale prosimy o więcej. Prosimy tak napraw­dę o to, by zająć się kadrami medycznymi tak, jakby się tego wymagało od lat. Jest późno, ale jeszcze nie za późno. Dziękuję bardzo.

Wicemarszałek Stanisław Tyszka:

Dziękuję bardzo.

Bardzo proszę, pan poseł Krystian Jarubas.

Pan poseł złożył wystąpienie na piśmie*).

Pani poseł Małgorzata Zwiercan również*).

Pan poseł Marek Ruciński, poseł niezrzeszony.

Zapraszam.

Poseł Marek Ruciński:

Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! Zwiększenie liczby pielęgniarek i położnych jest bez­sprzecznie potrzebne i powinno stanowić jeden z prio­rytetów Ministerstwa Zdrowia. Biorąc pod uwagę fakt, że średnia wieku pielęgniarek w Polsce to prawie 51 lat, oraz że z końcem przyszłego roku aż 44% z nich uzyska prawa emerytalne, to trzeba mieć świadomość, że bez podjęcia realnych działań sytu­acja w ochronie zdrowia będzie krytyczna.

Procedowany dzisiaj rządowy projekt ustawy o zmia­nie ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej ma właśnie przeciwdziałać temu kryzysowi. Ustawa ta wprowadza bowiem możliwość kształcenia niestacjo­narnego na kierunkach: pielęgniarstwo i położnic­two. Z pozoru wydaje się to dobre rozwiązanie, które pozwala na podjęcie studiów większej liczbie osób. Jednak, jak słusznie zauważa Biuro Analiz Sejmo­wych oraz, co ważniejsze, Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych, problemem może być zapewnienie odpo­wiedniej jakości kształcenia.

Jak wynika obecnie z wymogów określonych w roz­porządzeniu ministra nauki i szkolnictwa wyższego z dnia 9 maja 2012 r., studenci, którzy zdecydowali się na studia w trybie stacjonarnym, muszą wziąć udział w 1100 godzinach zajęć praktycznych oraz od­być 1200 godzin praktyk zawodowych. Wymagania te mogą być bardzo ciężkie do spełnienia w przypad­ku studentów studiów niestacjonarnych, którzy na co dzień pracują zawodowo. Kolejnym krokiem zatem może być zmiana wspomnianego rozporządzenia re­gulującego tę liczbę godzin, obniżając ją do bardziej urealnionego poziomu dla studentów zaocznych. To rozwiązanie doprowadzi jednak do obniżenia pozio­mu kształcenia naszych pielęgniarek, a przecież chce­my, żeby pacjenci mieli zapewnioną najlepszą z moż­liwych opiekę.

Szanowni Państwo! Chcąc zwiększyć liczbę pielę­gniarek i położnych w Polsce oraz przekonać mło­dych ludzi do podjęcia się tak odpowiedzialnej pracy, w pierwszej kolejności powinniśmy zagwarantować im godne warunki pracy i płacy. Prawodawca w tym projekcie podjął taką próbę, bo tak należy ocenić do­datkowe dni płatnego urlopu szkoleniowego, ale tra­dycyjnie wszystkimi kosztami, z którymi wiąże się ten płatny urlop, obarcza szpitale, czyli de facto pod­mioty, które nie są stroną porozumienia. To jak w so­czewce obrazuje metody rządzenia w dzisiejszej Pol­sce: my obiecujemy, a zapłacą inni. Sytuacja ta jest o tyle niebezpieczna, że ekwiwalent za ten urlop nie jest uwzględniony w żadnych planach finansowych, a w przy­padku dużych ośrodków te koszty mogą być znaczące. Pogłębi to kryzys finansowy wielu placówek.

Podsumowując, projektodawca chce rozwiązać pro­blem niedoboru pielęgniarek i położnych tylko pozor­nym zwiększeniem dostępu do kształcenia na tych kierunkach lub poprzez obniżenie poziomu edukacji na skutek zmniejszenia liczby godzin zajęć praktycz­nych. Koszty płatnych urlopów szkoleniowych, które mocą tych przepisów mają przysługiwać pielęgniar­kom i położnym, przerzuca się na dyrektorów szpitali.

Rozumiem że rekordowe zadłużenie polskich szpi­tali nie robi na ministrze zdrowia żadnego wrażenia i chce śrubować ten bardzo niechlubny rekord. Bo przecież płatne urlopy to będą dodatkowe koszty nie­planowane na początku roku i nieuwzględniane przy wyliczaniu ryczałtu. Co gorsze, przypuszczam, że w przyszłości ten fakt również będzie ignorowany przy wyliczeniach środków przyznawanych szpitalom przez NFZ.

Takie gospodarowanie środkami finansowymi w ochronie zdrowia spowoduje w niedługim czasie bankructwo wielu szpitali, zamykanie kolejnych od­działów, co znacząco ograniczy dostęp do ochrony zdrowia wszystkim pacjentom, także nam i naszym bliskim. Jeśli w środku roku rozliczeniowego wpro­wadzamy przepisy, które są kosztowne dla wielu pla­cówek, to kwestią uczciwości jest finansowanie ich w całości, a dopiero potem rozpoczęcie negocjacji z placówkami w zakresie współfinansowania przez nie tych pomysłów.

Pomimo mojego szczerego poparcia dla postula­tów pielęgniarek, doceniając ich pracę i zaangażowa­nie, które sam obserwuję na moi oddziale, to nie mogę zgodzić się na przyjęcie projektu obciążającego kosztami stronę, która ani nie brała udziału w dys­kusji o tych rozwiązaniach, ani nie jest stroną zawar­tego w dniu 9 lipca 2018 r. porozumienia, w efekcie którego powstała ta ustawa. W związku z powyższym wstrzymam się od głosu. Dziękuję. (Oklaski)

Wicemarszałek Stanisław Tyszka:

Dziękuję bardzo.

Czy pani poseł Gelert się pojawiła? Nie.

Przechodzimy zatem do zadawania pytań.

Jeśli ktoś z państwa chce się zapisać, zapraszam.

Zamknę listę po pierwszym pytaniu.

Czas na zadanie pytania – 1,5 minuty.

Głos ma pan poseł Piotr Pyzik.

Poseł Piotr Pyzik:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Minister! Mam następujące pytanie: Czy w związku z faktem, że na wspólnotowym rynku pracy istnieją wciąż bar­dzo duże dysproporcje pod względem wynagrodzeń w zawodach pielęgniarskich, proponowane rozwią­zanie jest wystarczające do osiągnięcia zakładanego skutku w postaci wskaźnika liczby pielęgniarek na poziomie średniej OECD?

W gruncie rzeczy mógłbym poprzestać tylko na tym pytaniu, natomiast doświadczenie z kadencji poprzedniej i z tej kadencji wskazuje na to, że warto zapytać jeszcze o następujące kwestie. Czy pielę­gniarki będą uwzględnianie w wyliczeniach dotyczą­cych kontraktów? Bo z tym, przynajmniej w poprzed­niej kadencji, były bardzo duże problemy.

Kwestia odbiurokratyzowania pracy pielęgniarek, żeby oprócz ciężkiej, bardzo ciężkiej pracy, którą wy­konują, nie musiały wykonywać jakichś rzeczy biu­rowych, nazwijmy to tak subtelnie.

Kwestia średniego wieku pielęgniarek wskazuje na jedną rzecz, a mianowicie – przepraszam, że tak brzydko to nazwę – wymieranie tej przestrzeni na­szej służby zdrowia, na co wskazuje nie tylko średni wiek pielęgniarek, ale również to, co dzieje się ze szkołami pielęgniarskimi. Moje pytanie dodatkowe, oprócz tego retorycznego stwierdzenia, jest następu­jące. Ktoś tu powiedział, że nie jest jeszcze za późno. Na to liczę, natomiast w walce o przyszłość naszego kraju to jest niezwykle ważny – brzydko to nazwę – segment służby zdrowia. Jaka jest szansa na to, że­byśmy w czasie w miarę krótkim osiągnęli przynaj­mniej ten średni poziom OECD? Dziękuję uprzejmie.

Wicemarszałek Stanisław Tyszka:

Dziękuję bardzo.

Zapraszam pana posła Grzegorza Furgo.

Ale nie widzę posła.

Pan poseł Paweł Rychlik.

Poseł Paweł Rychlik:

Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! Starostwo Powiatowe w Wieluniu jako organ prowa­dzący Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdro­wotnej w Wieluniu podjął w tym roku inicjatywę wraz z Państwową Medyczną Wyższą Szkołą Zawo­dową w Opolu zmierzającą do tego, ażeby właśnie w Wieluniu otworzyć wydział zamiejscowy pielę­gniarstwa, studiów stacjonarnych. W związku z po­wyższym mam pytanie do pani minister. Czy proce­dowane rozwiązania i zmiany wpłyną jakoś na re­krutację roczników studentów pielęgniarstwa, jak również czy wprowadzona zmiana wpłynie na jakość kształcenia pielęgniarek? Czy projektowana zmiana pozytywnie wpłynie również na rynek pracy, na któ­rym już dziś bardzo brakuje pielęgniarek i położ­nych? Dziękuję. (Oklaski)

Wicemarszałek Stanisław Tyszka:

Dziękuję bardzo.

Pan poseł Paweł Bańkowski.

Poseł Paweł Bańkowski:

Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Minister! Projekt ustawy ma na celu zwiększenie liczby osób kształcących się w zawodach pielęgniar­ki i położnej oraz dostosowanie w średnim okresie liczby osób pracujących w tych zawodach do rosną­cych potrzeb związanych z tymi usługami. Mam pytanie do pani minister: W jaki sposób ustawodaw­ca chce zachować wymogi dotyczące jakości kształ­cenia, a w szczególności zagwarantowania nie mniej­szej liczby godzin kształcenia zawodowego na stu­diach niestacjonarnych niż liczba godzin w ramach formy stacjonarnej?

Drugim celem projektowanej ustawy jest wpro­wadzenie dodatkowego urlopu szkoleniowego dla pie­lęgniarek i położnych. I tu również mam pytania. Czy ustawodawca nie dostrzega ryzyka związanego z tym, że prawo do tego dodatkowego urlopu szkole­niowego może pogłębić istniejące problemy kadrowe w podmiotach leczniczych? Ile środków finansowych zaproponowano w Narodowym Funduszu Zdrowia do przekazania na świadczenia zdrowotne wykonywane z udziałem pielęgniarek i położnych? Czy to prawda, pani minister, że pracodawcy nie byli stroną porozu­mienia, na które powołuje się rząd, wprowadzając przedłożoną nowelizację? Dziękuję.

Wicemarszałek Stanisław Tyszka:

Dziękuję.

Pan poseł Andrzej Gawron.

Poseł Andrzej Gawron:

Panie Marszałku! Pani Minister! Przedłożona w projekcie ustawa jest niekontrowersyjna i widać, że rzeczywiście zmierza w kierunku polepszenia sy­tuacji, jeżeli chodzi o pielęgniarki. Myślę, i tak też to widzę na podstawie prac naszego zespołu do spraw szpitali powiatowych, że brak kadry medycznej, brak pielęgniarek i brak innych pracowników medycznych jest jednym z fundamentalnych problemów. Na tym etapie to jest chyba największe wyzwanie. I to dobrze, że jest ten projekt ustawy.

Jeden z przedstawicieli opozycji powiedział: prosimy o więcej, a ja wiem po przeprowadzeniu prac w tym zespole, że rząd te działania podejmuje. Prosiłbym panią minister, żeby powiedzieć też o in­nych działaniach, które służą zwiększeniu liczby pie­lęgniarek i sprostaniu temu wyzwaniu, bo te działa­nia rzeczywiście będą rzutować na przyszłość służby zdrowia, na to, jak pacjenci zostaną zabezpieczeni w szpitalach, szczególnie jeżeli chodzi o szpitale naj­mniejsze, powiatowe, gdzie te problemy widać jak w soczewce i gdzie są one większe. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Wicemarszałek Stanisław Tyszka:

Dziękuję.

Pan poseł Jarosław Gonciarz.

Poseł Jarosław Gonciarz:

Panie Marszałku! Pani Minister! Przeglądając stro­ny uczelni kształcących na kierunkach pielęgniarstwo i położnictwo, można zauważyć, że zainteresowanie tym zawodem jest poniżej oczekiwań. Mam pytanie: Jakie działania podejmuje ministerstwo, aby bardziej zachęcić osoby do kształcenia się w tym zawodzie oraz aby później mogły one podjąć pracę? Dziękuję. (Oklaski)

Wicemarszałek Stanisław Tyszka:

Dziękuję.

Pan poseł Michał Szczerba.

Poseł Michał Szczerba:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Minister! Stawiam pytanie kluczowe, pani minister: Czy czeka nas ostatni dyżur? To jest pytanie, na które polskie państwo musi sobie odpowiedzieć. Szanowni pań­stwo, mamy dane, z których wynika, że w 2020 r. 44% pielęgniarek może przejść na emeryturę. Można powiedzieć, że ochrona zdrowia jest w stanie przedza­wałowym. Niedawno minister Szumowski uczestni­czył w Europejskim Kongresie Gospodarczym w Ka­towicach, gdzie wypowiedział takie słowa: Bez no­wych pielęgniarek i pielęgniarzy grozi nam likwida­cja systemu ochrony zdrowia w Polsce. Podpisujemy się, pani minister, pod tymi słowami. W przyszłym roku 103 tys. pracujących pielęgniarek osiągnie wiek emerytalny. To stanowi 44% obecnie zatrudnionych. Dziś już blisko 31% pielęgniarek ma skończone 60 lat. Niewiele lepiej wygląda sytuacja kadr lekarskich, co czwarty lekarz jest w wieku emerytalnym. Bardzo niska płaca za katorżniczą pracę – tak wygląda pra­ca polskiej pielęgniarki. To niskie zarobki, przecią­żenie pracą, ale również przydzielanie zadań nie­związanych z wykonywaniem zawodu, bardzo trud­nego, do którego pielęgniarki i pielęgniarze musieli się przygotować. To także bardzo niskie wydatki państwa na ochronę zdrowia. Przypomnijmy, 4,7% PKB wydajemy na ochronę zdrowia, w sytuacji kiedy Czechy wdają 7,8%. To jest sytuacja, która powinna nas (Dzwonek) skłaniać do refleksji. Zdrowie publicz­ne powinno być priorytetem państwa. Dziękuję bar­dzo. (Oklaski)

Wicemarszałek Stanisław Tyszka:

Dziękuję.

Pani poseł Anna Kwiecień.

Poseł Anna Kwiecień:

Dziękuję.

Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoki Sejmie! Ja chciałam rozpocząć od podziękowań. To ważna ustawa i oczekiwana zarówno przez personel pielę­gniarski, panie położne, ale także przez pacjentów, bo pacjenci mają poczucie, że naprawdę mało mamy kadr medycznych, że naprawdę mamy tu wielki nie­dobór. Ten niedobór to nie jest kwestia ostatnich 3 lat, tylko to jest kwestia długoletniej polityki, wielu lat zaniedbań w tym zakresie. Pojawiła się ogromna dziura pokoleniowa, która zaczęła się tworzyć już w latach 90., kiedy był ogromny odpływ zarówno per­sonelu pielęgniarskiego, jak i lekarskiego do innych zawodów. To, że dzisiaj tworzymy możliwości kształ­cenia dla pokrewnych zawodów, chociażby fizjotera­peutów, rehabilitantów, i kształcenia się w zawodzie pielęgniarskim, to jest, jak myślę, znakomity pomysł dla nas, podobnie jak i dla osób, które chciałyby wy­konywać ten piękny zawód. Ale ja mam pytanie od­noszące się do tych 6 dni urlopu.

Pani Minister! Proszę powiedzieć, czy myślicie o tym, aby w przyszłości w kolejnych (Dzwonek) za­wodach medycznych, takich właśnie, jak: fizjoterapeuci, analitycy medyczni, radiolodzy, też była możliwość uzyskania takiego urlopu po to, aby podnosić kwali­fikacje. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Wicemarszałek Stanisław Tyszka:

Dziękuję, pani poseł.

Pani poseł Gabriela Masłowska.

Poseł Gabriela Masłowska:

Pani Minister! Pewne wątpliwości przy tej usta­wie w związku z wprowadzeniem studiów niestacjo­narnych budziło to, czy standard kształcenia na tych studiach będzie zabezpieczony. Chodzi zarówno o po­ziom kadry wykładającej, jak i odpowiednią liczbę godzin zajęć praktycznych, teoretycznych itd. Ale, jak sądzę, ustawa zobowiązuje do respektowania standardów ministra nauki i szkolnictwa wyższego i możemy być spokojni, że te kwestie będą pod kon­trolą, czyli pod kontrolą będzie jakość kształcenia na takich studiach. Nie tak dawno spotkałam się z taką informacją, że poza zwiększaniem możliwości kształ­cenia, liczby uczelni, które kształcą na kierunku pie­lęgniarstwo i położnictwo, rząd wprowadza także materialne zachęty polegające na tym, że studiujący pielęgniarstwo będą w ostatnich latach otrzymywać jakieś dodatkowe wsparcie finansowe – może się to nazywa stypendiami – a także w pierwszych 2 latach po podjęciu pracy po skończeniu takich studiów. Czy pani minister mogłaby coś bliżej na ten temat powie­dzieć, bo myślę, że to jest bardzo istotna sprawa? Bardzo serdecznie dziękuję z góry za odpowiedź. (Oklaski)

(Przewodnictwo w obradach obejmuje wicemarszałek Sejmu Barbara Dolniak)

Wicemarszałek Barbara Dolniak:

Dziękuję, pani poseł.

Dzień dobry państwu.

I zapraszam do zadania pytania panią poseł Ma­rię Nowak, Prawo i Sprawiedliwość.

Bardzo proszę.

Poseł Maria Nowak:

Dziękuję.

Pani Marszałek! Pani Minister! To, że brak jest pielęgniarek i położnych, to jest fakt i dziękuję za to, że ministerstwo myśli o tym i wychodzi naprzeciw tym wyzwaniom. Ale moje pytanie jest takie: Czy w ministerstwo wspólnie z ministerstwem edukacji nie myśli nad tym, aby np. wprowadzić też edukację w tym zakresie, na pewno nie pełną, ale na poziomie szkoły średniej? Czy nie ma powrotu do szkół pielę­gniarskich, które były kiedyś? I druga sprawa. Jest młodzież, która np., zdarza się, nie zdaje matury. Czy mamy szkoły policealne roczne, dwuletnie, które by przygotowywały do tego zawodu? Bo na pewno była­by to szansa dla tych, którzy z różnych przyczyn ma­tury nie uzyskują, a kończą liceum. Jeżeli są takie szkoły, to ile takich szkół jest i co w tym zakresie także myśli zrobić ministerstwo? Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Wicemarszałek Barbara Dolniak:

Dziękuję.

I zapraszam pana posła Zbigniewa Ajchlera, Plat­forma Obywatelska – Koalicja Obywatelska.

Bardzo proszę.

Poseł Zbigniew Ajchler:

Pani Marszałek! Pani Minister! Panie i Panowie Posłowie! Biuro poselskie to jak półkonfesjonał, moż­na powiedzieć. Dowiadujemy się rzeczy, o których niekoniecznie chcielibyśmy wiedzieć, bo nie jest do­brze wszystko wiedzieć. Tak się składa, że byłem przez pięć kadencji radnym sejmiku, byłem w róż­nych radach społecznych i wiem, co w trawie piszczy. Chcę powiedzieć, pani minister, następującą rzecz. Wiele problemów, które mamy w medycynie, w ochro­nie zdrowiu, a każdemu na tym zależy, jest od wielu, wielu lat, jak powiedziano, ale tak źle, jak jest teraz, to nigdy jeszcze nie było. I chciałem zapytać o nastę­pującą rzecz. Czy lekarzy – 2,4% na 10 tys. mieszkań­ców, czyli o połowę mniej w stosunku do innych państw – w jakiś sposób przybędzie? Najwięcej skarg, 80%, jest właśnie na lekarzy, niewłaściwe odnoszenie się itd., itd. Oni są zmęczeni, ci lekarze, też. Skoro np. e-recepty wprowadzamy i godzinę więcej muszą przeznaczać na to, to jeszcze dla tych ludzi mniej mają czasu. Chcę powiedzieć o tym, co z ucieczką młodych lekarzy. Musimy zdecydowanie moim zda­niem powiększyć liczbę miejsc na uczelniach. To jest konieczne, jeśli chodzi o lekarzy. Co do młodych le­karzy to chodzi o zastopowanie tego różnymi oświad­czeniami. Jeśli chodzi o wynagrodzenia dla pielę­gniarek, to z rad społecznych wynikało jasno, że to były żebracze pensje, niewolnicze, muszę powiedzieć, które pokazywały również rangę tego zawodu, bar­dzo potrzebnego, i będzie to brzemienne w skutki, jeśli go nie będzie Jest cała sprawa rehabilitacji, brak lekarzy (Dzwonek) różnych specjalizacji, neurologów. Choroby Parkinsona, neurodegeneracyjne to jest koszmar, pani minister. Kiedy pani zdaniem nastąpi poprawa i na ile ten projekt ustawy złagodzi te spra­wy, które poruszałem? Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Wicemarszałek Barbara Dolniak:

Dziękuję bardzo.

Zapraszam pana posła Grzegorza Furgę, klub Platforma Obywatelska – Koalicja Obywatelska, do zadania kolejnego pytania.

Bardzo proszę.

Poseł Grzegorz Furgo:

Szanowna Pani Marszałek! Szanowni Państwo Po­słowie! Gdy czyta się projekt dotyczący zmian ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej, najbardziej zdumie­wa fakt, że ustawodawca jest przekonany, że wprowa­dzone zmiany w jakimkolwiek stopniu zmienią obraz tego zawodu. Mamy uwierzyć, że nagle przy szpitalnych łóżkach przybędzie pielęgniarek, ponieważ otrzymają one prawo do niestacjonarnych studiów, za które będą musiały zapłacić ogromne pieniądze, i dodatkowo 6 dni płatnego urlopu szkoleniowego.

Do końca 2020 r. 44% pielęgniarek nabędzie pra­wo do przejścia na emeryturę, a my serwujemy ko­smetyczną ustawę, która dodatkowo obniży standar­dy kształcenia i prestiż zawodu. Nie ma możliwości, by zajęcia praktyczne, które według ustawy mają być jednakowe dla obu trybów nauczania, nie zróżnico­wały umiejętności zawodowych. W jaki sposób stu­denci odbywający praktyki zawodowe w szpitalu wy­łącznie w weekendy mają posiąść te same umiejętno­ści, które nabędą studenci odbywający praktykę permanentną? To moje pytanie do twórców ustawy.

Wszyscy dobrze wiemy, że potrzebne są rozwiąza­nia systemowe zachęcające absolwentów do podejmo­wania pracy w zawodzie i pozostania w Polsce. Trze­ba przywrócić temu zawodowi godność. Jeżeli nie jesteśmy w stanie zatrzymać pielęgniarek w Polsce wynagrodzeniem, to stwórzmy program stypendialny, grantowy (Dzwonek), preferencji mieszkaniowej i wy­kreujmy okoliczności, które zmotywują do pracy w pol­skich szpitalach i ośrodkach. Zaangażujmy dodatko­wo samorządy terytorialne do wsparcia tego progra­mu. Nie siedźmy tutaj nad ustawą odwracającą kota ogonem i udającą, że coś zmieni. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Wicemarszałek Barbara Dolniak:

Dziękuję.

Na to pytanie i wcześniejsze pytania odpowiadać będzie sekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia pani Józefa Szczurek-Żelazko.

Bardzo proszę.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko:

Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Bardzo chciałabym podziękować za te pytania, szczególnie opozycji. Będę miała wyjątkową okazję, żeby po raz kolejny przedstawić państwu działania rządu, bo wi­dzę, że państwo w ogóle o tym nie wiecie bądź nie chcecie wiedzieć.

Ta ustawa, którą dzisiaj prezentujemy, to jedno z wielu rozwiązań, które obecny rząd od 3 lat syste­matycznie przygotowuje i wprowadza w życie. Szkoda, że państwo w trakcie 8 lat rządów nie zrobiliście nic.

(Poseł Grzegorz Furgo: Ale rzeczywiście nic?)

Dowody na to państwu podam.

Pan poseł Szczerba zarzuca obecnemu rządowi, że przeznacza za mało środków na ochronę zdrowia.

(Poseł Michał Szczerba: Tak.)

Oczywiście w 2018 r. przeznaczyliśmy 4,7% produk­tu krajowego brutto, tak jak pan powiedział. Tylko nie pamięta pan o tym, że w 2014 r. przeznaczyliście pań­stwo 4,13% produktu krajowego brutto. To nasz rząd po raz pierwszy przyjął ustawę, która gwarantuje sys­tematyczny, coroczny wzrost nakładów na ochronę zdrowia – do 6% produktu krajowego brutto w 2024 r. Efektem tej ustawy jest fakt, że w tym roku będziemy przeznaczać na ochronę zdrowia 100 mld zł. A za wa­szych czasów, w 2015 r., przeznaczono 72 mld zł.

(Poseł Grzegorz Furgo: Ale system nie działa, pani minister.)

Szanowni Państwo! Kolejnym zarzutem, który pań­stwo czynicie, jest to, że pielęgniarki wyjeżdżają za granicę. Chcę państwu przypomnieć, że za waszych czasów za granicę wyjechało ponad 10 tys. pielęgnia­rek. W ostatnim roku, szanowni państwo, do samo­rządu zawodowego pielęgniarek i położnych z wnio­skiem o stwierdzenie prawa wykonywania zawodu zgłosiło się więcej pielęgniarek, niż ukończyło studia. To znaczy, że 100% pielęgniarek uzyskuje prawo wy­konywania zawodu na terenie Rzeczypospolitej Pol­skiej. Mało tego, do systemu trafiają jeszcze pielę­gniarki, które nie pracowały w systemie bądź też wróciły z zagranicy. Dlaczego tak się stało? Dlatego że podjęliśmy konkretne, systemowe działania, które realizujemy od 4 lat.

Przede wszystkim ustaliliśmy priorytety, które są określone w strategii, w dokumencie strategicznym dotyczącym rozwoju pielęgniarstwa w Polsce. W tym dokumencie pokazaliśmy kierunki działania. To nie są chaotyczne działania. To są zaplanowane, syste­matycznie realizowane działania. (Oklaski) Wskaza­liśmy, że pierwszym elementem, który należy zreali­zować, jest zwiększenie wynagrodzenia pielęgniarek, bo rzeczywiście kilka lat temu pensje były żałosne. Natomiast w tej chwili pielęgniarki zarabiają – oczy­wiście powinny zarabiać więcej – jak sądzę, godnie. Jest to wynagrodzenie o ok. 30% wyższe niż ok. 3 lata temu. To my zrealizowaliśmy dodatek 4 razy 400 i wprowadziliśmy od września podwyższenie wyna­grodzenia o 1100 zł. Dzięki temu mamy więcej pielę­gniarek w systemie.

To my zadbaliśmy o prestiż tego zawodu, m.in. przygotowując nowe produkty, które będą finanso­wane ze środków publicznych – mianowicie poradę pielęgniarską, która pozwoli wykorzystać wysokie kompetencje w tym zawodzie. W ramach tego pro­duktu, który będzie oddzielnie finansowany, pielę­gniarki będą mogły wykorzystać m.in. takie kompe­tencje, jak przepisywanie leków, ordynowanie leków, wystawianie skierowań na badania, badanie fizykal­ne, czyli te kompetencje, które nabywają w toku kształcenia zawodowego.

Ponadto podjęliśmy konkretne działania, które mają na celu zachęcenie – tutaj państwo posłowie py­tali, jakie działania podejmiemy – absolwentów szkół średnich do podejmowania pracy w tym zawodzie. Podjęliśmy takie działania; m.in. z Naczelną Radą Pielęgniarek i Położnych realizujemy promocję tego zawodu. To jest konkretny projekt, który w tej chwili startuje i jest realizowany. Ale zachęcamy również poprzez uatrakcyjnienie procesu kształcenia. Jeśli chodzi o ten proces kształcenia, to państwo sugeruje­cie, żeby uruchomić jakiś system stypendialny. Proszę państwa, działamy systemowo i system stypendialny działa. Już w ubiegłym roku wprowadziliśmy taki pro­jekt „Wsparcie na starcie!”, który może być realizo­wany w uczelniach kształcących pielęgniarki. Polega on na tym, że przekazujemy środki w ramach umowy do szkoły, która kształci pielęgniarki, na stypendia w wysokości 800 zł dla każdej studentki od II roku studiów. W ubiegłym roku ten program rozszerzyli­śmy nawet o etap po zakończeniu studiów, czyli ab­solwentka, która ukończy studia i podejmie pracę w polskim systemie ochrony zdrowia finansowanym ze środków publicznych, może jeszcze przez 2 lata otrzymywać dodatkowo 1 tys. zł, oprócz wynagrodze­nia, które zaproponuje jej pracodawca. To są te ele­menty, które wprowadziliśmy w życie, one są realizo­wane przez uczelnie medyczne, tylko trzeba się o tym po prostu dowiedzieć. Rozumiem, że jest to pytanie zadane po to, żeby państwa o tym poinformować.

(Poseł Zbigniew Ajchler: Tak jest.)

Na program „Wsparcie na starcie” wydajemy po­nad 93 mln zł. Uczelnie, które kształcą, są tym zain­teresowane i takie programy realizują.

Teraz co zrobić, żeby było więcej? Od 2015 r. po­dejmujemy bardzo konkretne działania. W 2015 r. były w kraju 74 uczelnie, które kształciły na kierun­ku pielęgniarstwo, a teraz mamy ich 98. Jest różnica? Jest. O 30% zwiększyła się liczba uczelni, na których kształcone są pielęgniarki. Dzięki naszym działa­niom, dzięki wspieraniu procesu uruchamiania tych kierunków udało nam się zwiększyć liczbę uczelni. Zwiększyliśmy liczbę studentów, którzy rozpoczyna­ją studia na I roku. W roku 2014/2015 r. liczba stu­dentów rozpoczynających kształcenie na wydziałach pielęgniarskich wyniosła bodajże 4723. W tym roku nabór to 6600. Ten nabór będzie skutkował konkret­nymi efektami za 3, 4 lata. Dzięki tym konkretnym działaniom, o których mówię, udało nam się zwięk­szyć w systemie liczbę pielęgniarek. To są też twarde dane z Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych.

(Poseł Grzegorz Furgo: Ile?)

Oczywiście, panie pośle, w 2014 r. czy 2015 r. mie­liśmy 213 tys. pielęgniarek, w tej chwili mamy 232 tys. pielęgniarek, więc o 20% w niedługim okresie zwięk­szyła się liczba pielęgniarek na rynku. To są fakty, to są dane, które wynikają z rejestrów. Te działania przynoszą skutek. Rzeczywiście mamy jeszcze bar­dzo dużo do zrobienia. Chcielibyśmy też, aby kształ­cenie podyplomowe miało szerszy zasięg, w związku z tym zwiększamy dotacje na specjalizacje. Zwiększy­liśmy ją, w tym roku przeznaczono już prawie 9 mln zł na kształcenie podyplomowe pielęgniarek i położ­nych. W ślad za zwiększoną liczbą miejsc na uczel­niach idzie dofinansowanie z budżetu państwa. To nie jest tak, że zwiększamy liczbę miejsc, a nie prze­kazujemy środków.

Teraz kwestia urlopów. Szanowni państwo, docie­rały do nas sygnały od pielęgniarek, że jest duże za­potrzebowanie na kształcenie podyplomowe. Zresztą kryteria określone w warunkach udzielania świad­czeń świadczą o tym, że pielęgniarki muszą ustawicz­nie podnosić swoje wykształcenie. Zdecydowaliśmy się, że wprowadzimy jako przepis ogólnie obowiązu­jący 6-dniowy urlop szkoleniowy, który pielęgniarka może wykorzystać właśnie na kształcenie podyplo­mowe. Z drugiej strony mieliśmy informację z kraju, że wielu pracodawców, niezależnie od regulacji, takie rozwiązanie wprowadzało i, co ciekawe, nie wpędza­ło to pracodawcy w jakieś potężne długi, bo to jest inwestycja w pracownika. Chcę państwu przypo­mnieć, że na wielu stanowiskach pracy wymagane są odpowiednie kwalifikacje podyplomowe, specjaliza­cja, kurs kwalifikacyjny czy specjalistyczny, i oczy­wiście pracodawca może przyjąć pielęgniarkę, która posiada takie kwalifikacje, jednak jest to problem, ale może też własną pielęgniarkę wykształcić, umoż­liwiając jej to m.in. poprzez udzielenie jej urlopu szko­leniowego.

Pytali państwo również o to, czy zamierzamy zmienić zakres czynności pielęgniarek, które wyko­nują w szpitalu, gdyż są zbyt obciążone pracą, która nie wymaga kwalifikacji pielęgniarskich, admini­stracją. Tak, rzeczywiście, to my wprowadziliśmy od 1 stycznia obowiązek zatrudniania przez pracodaw­ców sekretarek medycznych i opiekunów medycz­nych, bo opiekunów medycznych mamy na rynku, są w kraju szkoły, które kształcą opiekunów medycz­nych, natomiast oni nie byli zatrudniani w szpitalach i pielęgniarki wykonywały czynności, które nieko­niecznie muszą wykonywać, np. transport chorego czy transport materiału do badań. To nie są czynności, które powinna wykonywać pielęgniarka. W związku z tym podjęliśmy te regulacje. Dyrektorzy, którzy nie widzieli takiej potrzeby, teraz są zobligowani przepi­sem prawa, bo istnieje w tym zakresie stosowne roz­porządzenie.

Reasumując, nie jest to kosmetyczna zmiana. Ta zmiana jest elementem realizowania konkretnej stra­tegii, strategii opracowanej w 2016 r., która została przyjęta przez kierownictwo Ministerstwa Zdrowia. Obecnie ta strategia będzie przyjęta przez rząd w for­mie uchwały, czyli będzie to dokument, który będzie realizowany przez kolejne rządy, w którym wskazu­jemy, jakie działania, w jakim okresie muszą być re­alizowane, żebyśmy nie doszli do sytuacji, do której tutaj jeden z panów posłów nawołuje, czyli ostatniego dyżuru. Mamy nadzieję, że te działania do takiej sy­tuacji nie doprowadzą.

(Poseł Grzegorz Furgo: 44%.)

Jeszcze były pytania związane z uruchamianiem nowych szkół. Jeden z posłów sygnalizował kwestię uruchamiania w Wieluniu nowej szkoły.

(Poseł Zbigniew Ajchler: Tutaj siedzi.)

Dziękuję panu posłowi. Współpracowaliśmy w tym zakresie i udało się ją uruchomić. Oczywiście chcie­libyśmy zachęcić samorządy lokalne, bo odgrywają one dużą rolę w procesie uruchamiania kształcenia na poziomie wyższych szkół zawodowych, do aktyw­ności w tym zakresie. Wiele samorządów wykazuje taką aktywność, wielu samorządowców decyduje się na nią, np. w województwo dolnośląskie ostatnio pro­ponuje studentkom wydziałów pielęgniarskich dodat­kowe stypendia.

Są tutaj takie dobre przykłady i praktyki, które mogłyby zaowocować poprawą sytuacji. Myślę, że wspólne działania rządu, samorządu terytorialnego, samorządu zawodowego pielęgniarek i położnych oraz związków zawodowych doprowadzą do tego, że uniknie się okoliczności, w których bezpieczeństwo pacjentów będzie zagrożone. Ta strategia jest reali­zowana i przynosi konkretne efekty w postaci wzro­stu liczby pielęgniarek na rynku.

Mamy jeszcze bardzo dużo do zrobienia…

(Poseł Grzegorz Furgo: Jest dobrze.)

…i zapraszam do wsparcia nas w tym procesie. Dziękuję. (Oklaski)

Wicemarszałek Barbara Dolniak:

Dziękuję, pani minister.

Jako pierwszy w kwestii sprostowania zgłosił się pan poseł Michał Szczerba.

Bardzo proszę.

Czas – 1 minuta.

Poseł Michał Szczerba:

Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Pani Minister! Z tej trybuny powiedziała pani do 333 tys. pielęgnia­rek, położnych, cytuję: Polskie pielęgniarki zarabiają godnie.

Pani Minister! Chciałbym przytoczyć konkretne dane, które są opublikowane na stronie prezentują­cej listę wynagrodzeń pielęgniarek i położnych. Grupa dziewiąta: Pielęgniarki i położne, które nie posiadają tytułu specjalisty w dziedzinie pielęgniar­stwa – 2496 zł brutto. To jest wynagrodzenie mini­malne. Co to oznacza? To oznacza, że panie pielę­gniarki, położne zarabiają 15 zł brutto za godzinę pracy. Grupa ósma: Pielęgniarki ze specjalizacją zarabiają 2847 zł brutto.

Szanowni Państwo! Nasze zdrowie i życie, czyli to, co mamy najcenniejszego, ratują pielęgniarki za kilkanaście złotych za godzinę.

Mówiłem również, pani minister, że w 2018 r. przekroczyliśmy średni wiek pielęgniarki, który wy­nosi 52 lata. Trzeba bić na alarm. (Dzwonek) Nie możemy doprowadzić do tego, że na dyżurach nie będzie pielęgniarek. Za to jest odpowiedzialny rząd i pani minister.

(Głos z sali: A gdzie sprostowanie?)

Wicemarszałek Barbara Dolniak:

Dziękuję, panie pośle.

Pan poseł Zbigniew Ajchler, też w formule spro­stowania.

Bardzo proszę.

(Sekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko: Nie było tego nazwiska.)

Poseł Zbigniew Ajchler:

Pięknie dziękuję, pani marszałek.

Wicemarszałek Barbara Dolniak:

Nie musi być wymienione, pani minister. Wystar­czy, że…

(Głos z sali: To nie jest sprostowanie.)

…odniesie się ktoś do treści wystąpienia. Według regulaminu nazwisko nie musi być wymienione.

Poseł Zbigniew Ajchler:

Panie i Panowie Posłowie! Pani Minister! Chwali się to i cieszą uszy słowa, które pani wypowiedziała. Ale opinia publiczna musi wiedzieć jedną rzecz. Pani funkcjonuje, my funkcjonujemy, państwo funkcjonuje w zupełnie innych warunkach. Mamy teraz boom go­spodarczy, a Platforma Obywatelska za swoich rządów miała kryzys gospodarczy (Gwar na sali), europejski i światowy. To są dwie różne rzeczy. Kto prowadzi działalność gospodarczą, wie, że to ma ogromne zna­czenie. Te same pieniążki w jednym a drugim sys­temie to są różne rzeczy. Platforma Obywatelska zostawiła miliardy złotych na wejście państwa, aby­ście mogli realizować swój cel. Rzadko się tak zdarza, że poprzedni rząd zostawia pieniążki.

Druga sprawa. Żeby zwiększyć ilość wykształco­nych pielęgniarek, trzeba przygotować określoną ilość miejsc edukacyjnych itd. Tu potrzebny jest czas. Nie zrobi się tego w 1 czy 2 miesiące.

Pani Minister! Chwała i cześć, ale mam jedną uwa­gę. Kryzys gospodarczy to inne pojęcie niż boom gospo­darczy. To są zupełnie inne światy. Dziękuję bardzo.

Wicemarszałek Barbara Dolniak:

Dziękuję bardzo.

I ostatni w celu sprostowania zgłosił się pan poseł Grzegorz Furgo.

Bardzo proszę.

Poseł Grzegorz Furgo:

Ja bardzo krótko, pani marszałek.

Nie odpowiedziała pani na jedno najważniejsze py­tanie. Prosiłbym, żeby pani odpowiedziała na nie lu­dziom. Czy wy jesteście przygotowani na to, że w przy­szłym roku 44% pielęgniarek przejdzie albo może przejść na emeryturę? Pani mówi, że wszystko jest pięknie i cacy, że wszystkie programy działają, a ja zwracam uwagę, że system nie działa.

Prosiłbym o konkretną odpowiedź, żeby uspokoić Polaków, że w 2020 r. jesteśmy, jako państwo, przy­gotowani na to, że 44% pielęgniarek może nie przyjść do pracy. Dziękuję.

Wicemarszałek Barbara Dolniak:

Dziękuję bardzo.

Zamykam…

Chyba że pani minister chce jeszcze się odnieść do tego.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko:

Po pierwsze, chciałabym odpowiedzieć na komen­tarz pana posła. Panie pośle, to, co pan zacytował, jest załącznikiem do ustawy o minimalnym zasadni­czym wynagrodzeniu pracowników…

(Poseł Michał Szczerba: Tak.)

…zatrudnionych w podmiotach leczniczych. Jest to załącznik do ustawy, który obecny rząd poruszył po to, aby minimalne wynagrodzenie pracowników, powtarzam: zasadnicze, nie mylmy tego z wynagro­dzeniem brutto, było znacznie wyższe niż pracowni­ków w innych sektorach gospodarki narodowej. To jest pierwsza regulacja sektorowa. Dziękuję, że mi ją pan poseł przypomniał, bo mam okazję poinformo­wać o tym.

Jest to pierwsza regulacja sektorowa, która gwa­rantuje pracownikom ochrony zdrowia systematycz­ny wzrost wynagrodzeń zasadniczych. Ten systema­tyczny wzrost w sposób określony w ustawie nastąpi do 2021 r. Mamy określone minimalne poziomy, któ­re obowiązywały w 2017 r., i rzeczywiście z dniem wprowadzenia tej ustawy był taki poziom podstawo­wego wynagrodzenia zasadniczego minimalnego. Na­tomiast ta ustawa pokazuje drogę przejścia ku zmia­nom. Wskazuje, że z roku na rok to zasadnicze wy­nagrodzenie będzie ulegało zmianie.

Z tej ustawy wynika, że kwotą bazową jest kwota 3900 zł. To obecny rząd, pan premier Morawiecki pod­jęli decyzję, że kwotą bazową, od której liczymy wskaź­niki, które są trochę skomplikowane, więc nie będę o nich mówić… Kwotą bazową w chwili, kiedy przygo­towywaliśmy tę uchwałę, była kwota 3900 zł. Dzisiaj projekt zmiany ustawy, który zwiększa kwotę bazową do poziomu 4200 zł, jest w komitecie stałym. Automa­tycznie więc ta najniższa kwota się zmniejsza.

(Poseł Zbigniew Ajchler: Bo jest boom.)

To jest konkretna ścieżka dojścia do 2021 r.

Tak jak pan poseł mówił. Nie można w ciągu 2–3 lat zmienić wszystkiego, ale pokazaliśmy kieru­nek, w którym będziemy zwiększać wynagrodzenia nie tylko pracowników, nie tylko pielęgniarek, ale ratowników medycznych i wszystkich pracowników medycznych.

(Poseł Zbigniew Ajchler: Ale boom a kryzys? Proszę.)

Dobrym szczęście sprzyja. I nie mówmy, że jest to w tej chwili minimalne wynagrodzenie pielęgniarki, bo to nie jest prawda.

(Poseł Michał Szczerba: Są takie pielęgniarki.)

Natomiast jeśli chodzi o pytanie pana posła doty­czące przyszłości pielęgniarstwa, przyszłości sytuacji w służbie zdrowia, to pokazałam, szanowni pań­stwo, jak dużo zrobiliśmy w tym zakresie, i cały czas podkreślam, że jeszcze dużo pracy przed nami. Rząd w ciągu 3 lat zrobił bardzo dużo, osiąga też konkretne wskaźniki. Jeżeli dynamika zmian będzie taka, jaką w tej chwili osiągamy i jaka jest założona, to nasze społeczeństwo powinno się czuć bezpiecznie. Robi­my wszystko, aby tak było. Szkoda, że takie inten­sywne działania nie były podjęte 5, 6, 7 czy 8 lat temu, bo w tej chwili nie mielibyśmy tego problemu, że 40% pielęgniarek osiąga wiek emerytalny, co nie znaczy, że panie zrezygnują, bo chcielibyśmy zrobić wszystko, żeby te panie czy panowie, zostali na rynku i będziemy przygotowywać takie rozwiązania, żeby umożliwić pielęgniarkom pracę również powyżej wie­ku emerytalnego. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

(Poseł Zbigniew Ajchler: Hossa, bessa, pani minister.)

(…)

Marszałek:

Powracamy do rozpatrzenia punktu 27. po­rządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Zdro­wia o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej.

Trzecie czytanie.

Komisja wnosi o uchwalenie projektu ustawy z dru­ku nr 3578.

Pytanie zadaje poseł Michał Szczerba, Platforma Obywatelska.

Poseł Michał Szczerba:

Panie Marszałku! Nie chcę być złośliwy…

(Głos z sali: To nie bądź.)

…ale pan minister Wójcik pewnie wie, kto wygry­wa w szpitalach psychiatrycznych. (Wesołość na sali, oklaski) Ale pan Wójcik również prawdopodobnie zbyt często ogląda „Wiadomości”.

Wysoka Izbo! Ten projekt dotyczy personelu me­dycznego. Czego mogą dowiedzieć się polscy widzowie z „Wiadomości” TVPiS? To jest Krzysztof Ziemiec. „Kolejki do lekarzy stają się przeszłością”. Pan Zie­miec tak się wstydził swoich pasków, że przeniósł się w tej chwili do „Teleexpressu”.

Pani Holecka. Mówimy o personelu medycznym.

(Głos z sali: To nie na temat.)

Mamy pasek: wynagrodzenia rosną jak na droż­dżach. (Wesołość na sali, oklaski) Szanowni państwo, nie wiem, czy Wysoka Izba wie, ile wynosi najniższe wynagrodzenie zasadnicze polskiej pielęgniarki. To jest 2496 zł brutto. To jest 15 zł za godzinę. (Dzwo­nek) Jak możecie takie paski zamieszczać?

Marszałek:

Dziękuję panu posłowi.

Poseł Michał Szczerba:

To mówicie do polskich…

(Marszałek wyłącza mikrofon, poseł przemawia przy wyłączonym mikrofonie, oklaski)

Marszałek:

Dziękuję panu posłowi.

Pani minister Józefa Szczurek-Żelazko, wicemi­nister zdrowia, chciałaby zabrać głos.

Proszę bardzo.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko:

Szanowny Panie Marszałku! Szanowni Państwo! Panie pośle, pan w tym momencie powinien przepro­sić wszystkich chorych ludzi, którzy aktualnie prze­bywają w szpitalu. (Oklaski)

(Głos z sali: Tak jest.)

(Głos z sali: Brawo!)

Zrównał pan chorych ludzi, którzy cierpią z róż­nych powodów, z bandytami, z osobami, które prze­bywają w zakładach karnych.

(Głos z sali: Skandal.)

To jest, panie pośle, niedopuszczalne. Powinien pan natychmiast przeprosić wszystkich pacjentów. (Poruszenie na sali, oklaski)

(Głosy z sali: Hańba!)

(Głosy z sali: Przeproś!)

Szanowni Państwo! Obecny rząd od 3 lat realizu­je strategiczne działania w kierunku naprawy sytu­acji w ochronie zdrowia…

(Głosy z sali: Hańba!)

(Głos z sali: Ha! Ha! Ha!)

Nadrabiamy to, co państwo zaniedbaliście przez wiele lat. (Oklaski) Dzięki temu mamy coraz więcej pielęgniarek w systemie.

(Głos z sali: Kłamstwo.)

To są fakty. O 20 tys. pielęgniarek więcej niż było 4 lata temu… (Oklaski)

(Głos z sali: Kto je widział?)

…o 30% więcej zarabiają niż za czasów, kiedy pań­stwo rządziliście. Otworzyliśmy więcej szkół, w któ­rych kształcą się pielęgniarki. Są to działania zapla­nowane, strategiczne, rozpisane konkretnie na kilka lat. I każdy element krok po kroku jest realizowany. Szkoda, że takie, tego typu działania nie były podej­mowane w poprzednich kadencjach. (Oklaski)

(Głos z sali: Brawo!)

(Część posłów skanduje: Przeproś! Przeproś! Prze­proś!)

Marszałek:

Przystępujemy do głosowania. (Gwar na sali)

Kto z państwa jest za przyjęciem w całości projek­tu ustawy z druku nr 3578, proszę podnieść rękę i nacisnąć przycisk.

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

(Głos z sali: Miał przeprosić.)

Głosowało 425 posłów. Za – 422, przeciw – 1, wstrzymało się 2.

Sejm uchwalił ustawę o zmianie ustawy o zawo­dach pielęgniarki i położnej.

 

Teksty wystąpień niewygłoszonych

 

Poseł Krystian Jarubas

(Klub Poselski Polskiego Stronnictwa Ludowego – Unii Europejskich Demokratów)

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Procedowany przez nas projekt dotyczy umożliwienia osobom pod­jęcia kształcenia na kierunkach pielęgniarstwo i po­łożnictwo również na studiach I stopnia prowadzo­nych w formie niestacjonarnej oraz wprowadzenia możliwości skorzystania z płatnego urlopu szkolenio­wego dla pielęgniarek i położnych w wymiarze do 6 dni roboczych.

W ocenie Klubu Poselskiego PSL to dobry kierunek, biorąc pod uwagę deficyt osób, które pracują w ww. za­wodach.

Szanowni Państwo! Kilka dni temu odbyła się debata środowisk pacjentów. Dotyczyła wizji reformy systemu służby zdrowia. Jednym z jej elementów było wprowadzenie do systemu nowych zawodów medycz­nych, takich jak edukator medyczny, ale też zwróco­no uwagę na problem z liczebnością tzw. średniego personelu medycznego. Zawody takie jak pielęgniar­ka czy położna to zawody starzejące się. Dziś należy działać dwutorowo: po pierwsze, zwrócić uwagę na powiązanie zarobków pielęgniarki z zarobkami leka­rza – o tym mówimy w swoim programie pakt dla zdrowia. Po drugie, nabór i kształcenie nowych pra­cowników medycznych. Temu w naszej ocenie ma służyć proponowana przez wnioskodawców zmiana.

Ważna sprawa: liczymy, że proponowana zmiana gwarantuje, że treści programowe studiów I stopnia na kierunkach pielęgniarstwo i położnictwo prowa­dzonych w formie niestacjonarnej oraz liczba godzin na tych studiach będą takie same jak dla studiów prowadzonych w formie stacjonarnej, bo zdrowia nie można traktować po łebkach.

Jednocześnie w dalszym ciągu postulujemy i na­wołujemy do debaty na temat przyszłości systemu służby zdrowia. W naszej ocenie dziś rządzący pro­wadzą politykę zdrowotną na zasadzie gaszenia po­żarów. Pytam więc o długofalową strategię dotyczą­cą funkcjonowania służby zdrowia. Czy rząd taką ma? Jeśli nie, to polecam pakt dla zdrowia autorstwa Polskiego Stronnictwa Ludowego. Diagnoza jest pro­sta. I mówimy o tym od 2016 r., gdy przeprowadzali­śmy konsultacje w sprawie paktu.

Reforma służby zdrowia może być przeprowadzo­na w okresie dłuższym niż 4 lata, więc dziś pod pro­jektem takim powinny podpisać się wszystkie siły polityczne, tak by przy zmianie rządu reforma nie przepadła. Ponawiam więc zaproszenie do dyskusji, na stole są już propozycje zawarte w naszym progra­mie. Czekamy na akces innych formacji, bo w naszej ocenie ochrona zdrowia powinna być tematem ponad bieżącymi podziałami. Dziękuję bardzo.

Poseł Tomasz Kostuś

(Klub Parlamentarny Platforma Obywatelska – Koalicja Obywatelska)

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Niniejszy projekt ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej przewidu­je dwie zasadnicze zmiany: umożliwia kształcenie na kierunkach pielęgniarstwo i położnictwo również na studiach I stopnia prowadzonych w formie niestacjo­narnej oraz wprowadza regulację dotyczącą skorzy­stania z płatnego urlopu szkoleniowego dla pielęgnia­rek i położnych w wymiarze do 6 dni rocznie.

Jak pan minister ustosunkuje się do stanowiska Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych, która to izba wniosła o pozostawienie obecnych zapisów w ustawie, aby studia I stopnia na kierunkach pielęgniarstwo i położnictwo były prowadzone wyłącznie w trybie sta­cjonarnym? Czy w ocenie pana ministra wprowadzenie przepisu w proponowanej formie nie wpłynie negatyw­nie na poziom kształcenia pielęgniarek, a w konse­kwencji na poziom udzielanych świadczeń medycznych?

Poseł Małgorzata Zwiercan

(Koło Poselskie Wolni i Solidarni)

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu Koła Poselskiego Wolni i Solidarni przedstawiam stano­wisko wobec rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej.

Omawiany projekt zmierza do umożliwienia kształce­nia na kierunkach pielęgniarstwo i położnictwo w ra­mach studiów pierwszego stopnia w formie niestacjo­narnej. Istotne jest, że zakres tematyczny tych studiów oraz liczba godzin muszą być takie same jak treści oraz ilość godzin obowiązujące w przypadku studiów stacjonarnych, co jest ważne dla zachowania jakości kształcenia na tych kierunkach. Ponadto wprowadza się możliwość skorzystania z płatnego urlopu szkole­niowego dla pielęgniarek i położnych w wymiarze do 6 dni roboczych.

Świadomość potrzeby zmian i wprowadzenia do­brych, skutecznych rozwiązań zmierzających do uzu­pełnienia braków kadrowych w omawianych zawo­dach medycznych mamy już od dłuższego czasu. 296 Obecnie średnia wieku pracujących pielęgniarek wynosi 53 lata, a z roku na rok coraz większa ich liczba uzyskuje uprawnienia emerytalne. Żyjemy co­raz dłużej i powinniśmy się cieszyć się z tego, że ży­jemy coraz częściej również w dobrym zdrowiu. Do­brze jednak wiemy, że obecne zmiany demograficzne wiążą się z wieloma wyzwaniami, także z obszaru szeroko rozumianego rozwoju systemu opieki zdro­wotnej w Polsce.

Biorąc pod uwagę obecne i przyszłe zapotrzebo­wanie, nie jest trudno stwierdzić, że mamy w Polsce zbyt mało pielęgniarek i położnych. Cieszy mnie, że poprzez konkretne rozwiązania prawne, jakim jest chociażby ten projekt ustawy, rząd stara się te luki zapełniać. Jestem przekonana, że te regulacje, razem z podwyżkami wynagrodzeń dla tej grupy zawodo­wej, mogą skutecznie zachęcić młode osoby najpierw do wyboru tego zawodu, a także do pozostania w kra­ju po skończonej kwalifikacji.

Warte podkreślenia jest, że zawarte w noweli przepisy dotyczące płatnego urlopu szkoleniowego dla pielęgniarek i położnych są jednym z elementów realizacji porozumienia z dnia 9 lipca 2018 r. zawar­tego pomiędzy Ogólnopolskim Związkiem Zawodo­wym Pielęgniarek i Położnych i Naczelną Izbą Pie­lęgniarek i Położnych a ministrem zdrowia i Naro­dowym Funduszem Zdrowia.

Omawiany projekt jest w moim przekonaniu waż­nym krokiem wspierającym nasz system kształcenia kadr medycznych. Koło Wolni i Solidarni będzie gło­sować za dalszym jego procedowaniem.