Menu

Fragment sprawozdania Stenograficznego z 80. posiedzenia Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 11 kwietnia 2019 r.(pierwszy dzień obrad)

Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska: Dziękuję, panie ministrze. Zamykam dyskusję. Do trzeciego czytania projektu ustawy przystąpimy w bloku głosowań. Przystępujemy do rozpatrzenia punktu 2. porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz Komisji Zdrowia o rządowym projekcie ustawy o opiece zdrowotnej nad uczniami (druki nr 3297 i 3361). Proszę panią poseł Annę Kwiecień o przedstawienie sprawozdania komisji.

Poseł Sprawozdawca Anna Kwiecień:

Dziękuję.

Pani Marszałek! Pani Minister! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt przedstawić sprawozdanie Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz Komisji Zdrowia, druk nr 3361, o rządowym projekcie ustawy o opiece zdrowotnej nad uczniami, druk nr 3297.

Projekt wpłynął do Sejmu 14 marca 2019 r. i pan marszałek skierował go do pierwszego czytania w komisji edukacji oraz Komisji Zdrowia w dniu 21 mar­ca. Pierwsze czytanie odbyło się na poprzednim po­siedzeniu, czyli w dniu 3 kwietnia. W trakcie pierw­szego czytania pojawiły się propozycje poprawek re­dakcyjnych, które zgłosiło głównie Biuro Legislacyj­ne. Poprawki zostały zaakceptowane przez komisje.

Pragnę powiedzieć kilka słów na temat projektu. Celem projektu ustawy o opiece zdrowotnej nad ucznia­mi jest zapewnienie równego dostępu do opieki zdro­wotnej w szkole bez względu na miejsce zamieszka­nia ucznia i typ szkoły oraz zwiększenie efektywności świadczeń zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych udzielanych w ramach tej opieki. Ustawa – można powiedzieć w kilku najprostszych słowach – przywraca gabinety profilaktyki zdrowotnej w szko­le, zaś opieka stomatologiczna będzie realizowana przez lekarza dentystę w gabinecie dentystycznym w szkole albo w gabinecie poza szkołą lub w dentobu­sie. W związku z tym w imieniu połączonych komisji uprzejmie proszę, aby Wysoki Sejm raczył uchwalić załączony projekt ustawy. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:

Dziękuję, pani poseł.

Sejm ustalił, że w dyskusji nad tym punktem po­rządku dziennego wysłucha 5-minutowych oświad­czeń w imieniu klubów i kół.

Otwieram dyskusję.

Bardzo proszę panią poseł Józefę Hrynkiewicz z Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość.

Poseł Józefa Hrynkiewicz:

Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Mam zaszczyt przedstawić stanowisko klubu Prawo i Sprawiedli­wość w sprawie ustawy o opiece zdrowotnej nad uczniami.

Ustawa ta określa cele i zakres opieki, podmioty sprawujące opiekę oraz organizujące warunki opieki, zasady integrowania opieki zdrowotnej nad ucznia­mi, organizacje, finansowanie, monitorowanie, doku­mentowanie i sprawozdawanie z realizacji zadań opie­ki nad uczniami. Zakres podmiotowy ustawy obejmu­je uczniów wszystkich typów i poziomów szkół do ukończenia 19. roku życia, z wyjątkiem szkół dla do­rosłych. Zakres przedmiotowy opieki zdrowotnej re­alizowany w szkole obejmuje profilaktykę i promocję zdrowia oraz opiekę stomatologiczną.

Opieka zdrowotna sprawowana jest we współpra­cy z rodzicami lub pełnoletnim uczniem. Opieka profilaktyczna i stomatologiczna jest sprawowana w razie braku sprzeciwu rodziców lub pełnoletnich uczniów. Pisemnej zgody rodziców wymaga opieka nad ucznia­mi przewlekle chorymi i niepełnosprawnymi. Celem opieki nad uczniami jest kształtowanie postaw sprzy­jających zachowaniu zdrowia oraz postaw odpowie­dzialności za własne zdrowie przez działania na rzecz zachowania zdrowia, zapobiegania chorobom, w tym zakaźnym, wczesne wykrywanie zagrożeń chorobą oraz czynników ryzyka chorobowego, edukację i pro­mocję zdrowia, aktywność fizyczną i prawidłową die­tę. Opieka obejmuje też pierwszą pomoc w razie zda­rzenia, którego skutki wymagają pomocy medycznej. Opiekę profilaktyczną nad uczniem sprawuje pielę­gniarka lub higienistka szkolna, odpowiednio przy­gotowana do tych zadań. Opiekę stomatologiczną sprawuje lekarz dentysta, który zawarł odpowiednią umowę z NFZ o udzielanie świadczeń opieki zdrowot­nej. W sprawowaniu opieki stomatologicznej może uczestniczyć higienistka stomatologiczna posiadają­ca odpowiednie przygotowanie zawodowe.

Warunki organizacyjne opieki zdrowotnej oraz możliwość korzystania z gabinetu opieki medycznej i stomatologicznej zapewniają dyrektor szkoły oraz organ prowadzący szkołę. Dyrektor szkoły w celu za­pewnienia warunków organizacyjnych opieki współ­pracuje z podmiotami świadczącymi usługi opieki zdrowotnej oraz z rodzicami. Opieka nad zdrowiem uczniów w środowisku nauczania i wychowania spra­wowana jest w gabinecie profilaktyki zdrowotnej zlo­kalizowanym w szkole lub w miejscu określonym w umowie, jeśli w szkole nie ma gabinetu. Podobnie opieka stomatologiczna sprawowana jest w gabinecie zlokalizowanym w szkole lub w gabinecie określonym w umowie o świadczenie usług. Rodzice oraz pełno­letni uczniowie mogą wybrać innego dentystę. Le­karz dentysta współpracuje z pielęgniarką albo hi­gienistką w zakresie promocji, edukacji i profilakty­ki jamy ustnej. Zadania pielęgniarki albo higienistki szkolnej to integracja opieki zdrowotnej nad ucznia­mi w celu wsparcia rodziców w realizacji prawa do świadczeń zdrowotnych, integracja działań w zakre­sie opieki medycznej nad uczniem, którą sprawuje pielęgniarka lub higienistka, współpracując w tej sprawie z zespołem podstawowej opieki zdrowotnej, z lekarzem podstawowej opieki zdrowotnej w zakre­sie wymiany informacji o stanie zdrowia ucznia, wspólnych działań w zakresie profilaktyki, diagno­styki, leczenia chorób, rehabilitacji, pielęgnacji, pro­mocji i edukacji. Podobnie pielęgniarka współpracu­je z lekarzem dentystą.

Finansowanie opieki zdrowotnej powierzone jest NFZ-owi. Ustawa powierza zadania monitorowania opieki wojewodzie oraz Instytutowi Matki i Dziecka.

Procedowana ustawa jest ważna, potrzebna, ocze­kiwana od 20 lat przez rodziców, lekarzy, a szczegól­nie lekarzy dentystów. Wspomnę tutaj o dr. Ryszar­dzie Majkowskim, pracowniku Uniwersytetu Me­dycznego w Warszawie, który przez wiele lat walczył o tę ustawę i prosił o to, aby dzieci były leczone i mia­ły zapewnioną opiekę, jeśli chodzi o ich stan zdrowia, opiekę stomatologiczną, przypominając stale, że 92% dwunastolatków ma próchnicę.

Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Klub Prawa i Spra­wiedliwości docenia wagę tej ustawy w zakresie pro­mocji zdrowia, edukacji, profilaktyki, opieki stoma­tologicznej, koordynacji. Docenia także poziom przy­gotowania tej ustawy, jak również wysiłek, jaki wło­żyło Ministerstwo Zdrowia, a także włożyli wszyscy współpracujący w przygotowanie tej ustawy. Wyraża swoje wielkie uznanie dla Ministerstwa Zdrowia i będzie oczywiście głosował za przyjęciem ustawy w wersji przedłożonej Wysokiej Izbie. Dziękuję bardzo.

Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:

Dziękuję bardzo, pani poseł.

Bardzo proszę, pani poseł Alicja Chybicka, Plat­forma Obywatelska – Koalicja Obywatelska.

Poseł Alicja Chybicka:

Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt przed­stawić opinię w sprawie rządowego projektu ustawy o opiece zdrowotnej nad uczniami z druku nr 3297. Już w tytule ustawy jest błąd, ponieważ skupiono się w niej głównie na opiece stomatologicznej, podczas gdy dziec­ko wymaga przede wszystkim opieki lekarskiej. Prowa­dzone aktualnie – nie w szkołach – bilanse zdrowia obejmują kompleksowe badania zdrowego dziecka do 18. roku życia i w wieku szkolnym obejmują niestety tylko sześcio-, dziesięcio-, szesnasto- i osiemnastolatki. Jest to zdecydowanie za mało.

Lekarz ocenia rozwój fizyczny, psychiczny dziec­ka, wzrok, słuch, wady postawy. Najważniejsze tak naprawdę jest wczesne wykrycie objawów choroby, a właściwie objawów, które mogą sugerować ciężkie choroby, choroby przewlekłe, często zagrażające ży­ciu, które w Polsce są rozpoznawane w wysokich sta­diach ich zaawansowania, jak np. cukrzyca, w przy­padku której dzieci zasypiają na ławkach, ciężkie alergie, wady serca, choroby reumatologiczne, nowo­twory. Taką umiejętność lekarze posiadają po 6 la­tach studiów, a często wymaga to jeszcze dłuższego czasu, czyli nabycia doświadczenia.

Tą ustawą powierza się opiekę zdrowotną nad uczniami, właśnie tę czujność, pielęgniarce szkolnej i higienistce. Czy jest ona w stanie prawidłowo podo­łać takiemu zadaniu? Opieką są objęte dzieci do ukończenia 19. roku życia, z wyłączeniem grupy stu­dentów. Opieka obejmuje promocję zdrowia oraz opie­kę stomatologiczną, którą sprawuje lekarz stomato­log przy pomocy higienistki stomatologicznej w gabi­necie stomatologicznym w szkole, w dentobusie – na­suwa się pytanie, co aktualnie dzieje się z dentobu­sami – w gabinecie w innym miejscu. Ten gabinet w innym miejscu budzi wielkie wątpliwości co do tego, że uczniowie – tak jest zapisane w ustawie – w tym­że gabinecie mają korzystać z usług poza kolejnością. W wielu małych miejscowościach może to spowodo­wać, i zapewne spowoduje, brak dostępności stoma­tologa dla pozostałych mieszkańców.

Świadczenia, które są zapisane w ustawie, są bar­dzo korzystne dla dzieci. Są to: wizyta adaptacyjna, impregnacja zębów mlecznych, wypełnienie ubytku, leczenie endodontyczne, zabezpieczenie profilaktycz­ne bruzd lakiem szczelinowym i wiele, wiele innych.

Choć omawiana ustawa nie zapewnia dzieciom kompleksowej opieki medycznej, w tym badania le­karskiego każdego dziecka przeprowadzanego raz w roku, a takie właśnie powinno się odbywać, aby dziecko było zdrowe fizycznie i psychicznie, klub Platforma Obywatelska poprze tę ustawę, bo ma w sercu wszystko, co jest dobre dla dzieci i co robi się dla dzieci. Przydałaby się jednak w przyszłości usta­wa, która zadba nie tylko o zęby dziecka, ale także o całe jego ciało, jego umysł i o to, co będzie się z nim działo. Dziękuję za uwagę. (Oklaski)

Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:

Dziękuję bardzo, pani poseł.

Bardzo proszę, pan poseł Jerzy Kozłowski, klub Kukiz’15.

Poseł Jerzy Kozłowski:

Pani Marszałek! Pani Minister! Wysoka Izbo! Profilaktyka jest niesłychanie ważna i wprowadzane w tej chwili ustawą dosyć idealistyczne rozwiązania, bo są idealistyczne, na pewno są godne uwagi. Dla­czego idealistyczne? Dlatego że projekt zakłada – pań­stwo o tym wcześniej wspomnieliście – że w szkołach pojawią się pielęgniarki, higienistki. Nasuwa się jed­nak pytanie, skąd te pielęgniarki wziąć. Przeprowa­dziłem konsultacje po pierwszym czytaniu w moim okręgu wyborczym, rozmawiałem z pielęgniarkami i obawiam się, że tu będzie praktyczny problem, że po prostu nie będzie chętnych do pracy w szkołach. Co do higienistek nie mam takiej wiedzy, żebym mógł powiedzieć, czy akurat będą one miały możliwość pracy w szkołach.

Jeśli chodzi o całość projektu, to faktycznie głów­nie jest on skierowany na stomatologię. To jest bardzo ważna rzecz, dlatego że problemy dotyczące uzę­bienia, próchnicy dotykają dzieci już w wieku wcze­snoprzedszkolnym i jak najbardziej trzeba zrobić wszystko, aby skierować uwagę rodziców – w tym wypadku nie dzieci, bo są za małe – na dbałość o hi­gienę jamy ustnej i szybko reagować. Wiadomo, że barierą są też finanse.

Ten projekt jest poniekąd kontynuacją. Może to nie jest najlepsze słowo, ale chcę państwu powiedzieć, że jeden z naszych posłów, poseł z Pomorza, Andrzej Kobylarz, jest koordynatorem pilotażowego progra­mu w Pruszczu Gdańskim, obejmującego bezpłatne leczenie stomatologiczne dla uczniów w tym mieście. To jest w ramach NFZ i to działa. Tak że będę tutaj kiedyś bardzo państwa zachęcał do posłuchania. Pla­nujemy konferencję prasową i briefing z autorami tego programu, żeby opowiedzieć, jak to można robić. Ta ustawa, powiedzmy, nadgania to, co my zrobili­śmy wcześniej. Ale są też w tej ustawie pewne rzeczy, które budzą moje wątpliwości natury ekonomicznej, bo nie wyobrażam sobie za bardzo przy stanie finan­sów w tej chwili, skąd państwo weźmiecie czy skąd samorządy wezmą pieniądze na doposażenie lub cał­kowite wyposażenie gabinetów stomatologicznych w szkołach. To jest jedna rzecz.

Druga rzecz: nie bardzo w praktyce widzę możli­wość realizacji opieki lekarza POZ-u, bo tu jest zało­żenie, że pielęgniarka będzie takim pomostem trans­misyjnym pomiędzy dziećmi w szkole a lekarzem POZ-u. Nie ukrywajmy: lekarze POZ-u mają tak długie kolejki u siebie do przyjęć pacjentów normal­nym trybem, że jakoś nie widzę możliwości, żeby to w praktyce zdało egzamin.

Jeśli chodzi o kwestię finansów, ta reforma – waż­na – całość odpowiedzialności za sfinansowanie zrzu­ca na samorządy i też nie wiem, czy do końca wszyst­kie samorządy w naszym kraju poradzą sobie z tym problemem. Oczywiście trzeba iść w kierunku profi­laktyki. Na pewno państwo słyszeliście, że w krajach, które mają najbardziej rozwiniętą służbę zdro­wia w Europie, tutaj chciałbym wspomnieć o Danii, wprowadzono do całego programu edukacji przed­miot wiedza o zdrowiu – to było bodajże 20 lat temu – i uczono dzieci, jak dbać o swoje zdrowie, żeby mia­ły świadomość, że nikt lepiej nie zadba o ich zdrowie niż one same. Oczywiście to w późniejszym życiu bardziej dociera do świadomości. Efekty ekonomiczne tego rozwiązania były naprawdę bardzo dobre. W tej chwili Dania ma zupełnie odwrotne proporcje wyda­wania środków na finansowanie publicznej służby zdrowia, mamy tak naprawdę odwrócone proporcje w stosunku do polskich nakładów. W Polsce pochła­nia nakłady głównie szpitalnictwo, a Dania tak na­prawdę odwróciła to i najwięcej środków w tej chwi­li przeznacza właśnie na profilaktykę, na wczesne wykrywanie, i to się naprawdę opłaca. Jeśli chodzi o służbę zdrowia, to nie można kierować się chęcią zysku, ale jeśli chodzi o świadomą służbę zdrowia, to można rozsądnie wydawać środki budżetowe tak, aby były kierowane dla dobra pacjentów.

Z pewnością ten projekt wymaga poparcia. Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś głosował przeciwko, bo profilaktyka jest wyzwaniem czasów i najwyższy czas, żeby to wprowadzić do szkół, chociaż, jak mó­wię, to jest teoria, i obawiam się, że praktyka będzie nas troszeczkę stawiała przed ścianą, ale starajmy się wszyscy wspólnie dla zdrowia rozwiązywać te problemy, bo zdrowie jest w życiu człowieka najważ­niejsze. Dziękuję bardzo.

Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:

Dziękuję bardzo, panie pośle.

Bardzo proszę, pan poseł Krystian Jarubas, Pol­skie Stronnictwo Ludowe –Unia Europejskich Demo­kratów.

Poseł Krystian Jarubas:

Szanowna Pani Marszałek! Pani Minister! Wyso­ka Izbo! W imieniu klubu Polskiego Stronnictwa Lu­dowego – Unii Europejskich Demokratów mam przy­jemność przedstawić stanowisko wobec rządowego projektu ustawy o opiece zdrowotnej nad uczniami, druk nr 3297.

Szanowni Państwo! Projekt ustawy o opiece zdro­wotnej nad uczniami to projekt z kategorii, którą, cytując klasyka, możemy określić jako oczywistą oczy­wistość. Nie ma bowiem osoby na tej sali, która nie chciałaby wykazać się troską o zdrowie i kondycję polskiej młodzieży. Oczywistą oczywistością jest tak­że to, że jak to w przypadku projektów tego rządu, użyję sloganu medycznego: diagnoza dobra, gorzej z leczeniem. Pacjent może nie umrze, ale ręce opada­ją, jak przebiega leczenie. I w przenośni, i dosłownie.

Szanowni Państwo! 24 mln zł – tyle kosztowały tzw. dentobusy. Problem jednak dopiero się zaczął. Już w ubiegłym roku lokalna prasa donosiła, że w różnych częściach Polski nie ma kto jeździć dento­busami. Na przykład na Lubelszczyźnie nie zgłosił się żaden chętny stomatolog i konkursy trzeba było rozpisać od nowa.

Lekarze już w ubiegłym roku alarmowali, że je­den dentobus kosztuje 1,5 mln zł. Za tę sumę, po 100 tys., można kompletnie wyposażyć 15 gabinetów, a w całej Polsce 15 razy 16, czyli 240 nowoczesnych gabinetów. Takie gabinety mogłyby być otwarte co drugi dzień przez cały rok, co pozwalałoby na dłu­gotrwałe leczenie. I nie byłoby problemu z przetar­giem chociażby na benzynę czy ze znalezieniem kierowcy etc.

Ale to nie koniec problemów. Przeprowadzenie badań czy zabiegów u dzieci wymaga zgody rodzica. O ile w przypadku zbadania ucznia może wystarczyć zgoda ogólna wydana przed wizytą, o tyle jeśli chodzi np. o usunięcie zęba, potrzebna jest konkretna zgoda na taki zabieg, a kiedy dentobus przyjedzie do szkoły w godzinach lekcji, na miejscu najpewniej nie będzie rodzica, który może wyrazić taką zgodę. Zaczynając leczenie bez tego, dentysta narazi się na kłopoty prawne. To może wydawać się groteskowe, ale zapew­niam, że z punktu widzenia lekarza takie nie jest.

Szanowni Państwo! Nikt nie chce narażać się na niepotrzebne kłopoty. Tym bardziej na takie kłopoty nie powinno narażać swoich obywateli sprawnie działające państwo. Niestety z raportu opublikowa­nego przez Najwyższą Izbę Kontroli w połowie 2018 r. wynika, że głównym problemem systemu opieki zdro­wotnej nad uczniami jest brak systemowych rozwią­zań, w których miejsce podejmowane są jedynie do­raźne działania profilaktyczne. Czy można więc mó­wić, że państwo działa sprawnie? Za chwilę pewnie usłyszę, że to wina samorządów. Otóż nie, nic bar­dziej mylnego, bo samorząd nie ma żadnego wpływu chociażby na braki kadrowe, nie zmusi np. lekarza dentysty do pracy w dentobusie. A to właśnie braki kadrowe są przyczyną złej sytuacji w opiece zdrowot­nej uczniów.

Szanowni Państwo! Kolejną sprawą szczególnie ważną w stomatologii są nakłady finansowe. Skutecz­na opieka stomatologiczna nad uczniami nie będzie możliwa, jeżeli nie zwiększą się nakłady Narodowego Funduszu Zdrowia na tę dziedzinę medycyny. Dlatego z tego miejsca apeluję do przedstawicieli rządu: jeśli dajecie nowe zadania samorządowcom, dajcie im też narzędzia. W tym przypadku narzędzia to dodatkowe środki. Przypomnę, że to Polskie Stronnictwo Ludowe wnosiło o sukcesywne podnoszenie procentowe PKB na służbę zdrowia. Dziś, w czasach wzrostu gospodar­czego, powinno się to dziać.

Szanowni Państwo! Tak jak powiedzieli moi przed­mówcy, na tej sali nie znajdzie się chyba nikt, kto zagłosuje przeciw temu projektowi ustawy. Dlatego też klub Polskiego Stronnictwa Ludowego – Unii Eu­ropejskich Demokratów poprze ten projekt ustawy. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:

Dziękuję, panie pośle.

Pan poseł Marek Ruciński złożył swoje oświad­czenie na piśmie*).

Bardzo proszę, pani poseł Małgorzata Zwiercan, Koło Poselskie Wolni i Solidarni.

Poseł Małgorzata Zwiercan:

Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Pani Minister! W imieniu Koła Poselskiego Wolni i Solidarni przed­stawiam stanowisko co do rządowego projektu usta­wy o opiece zdrowotnej nad uczniami, druki nr 3297 i 3361.

Nikt z nas, jak sądzę, nie ma wątpliwości, że w szcze­gólny sposób powinniśmy dbać o zdrowie najmłod­szych obywateli. Obecnie istnieją niestety różnice w dostępie do opieki zdrowotnej w szkołach. Brakuje systemowych działań profilaktycznych, a także zintegrowanej opieki stomatologicznej. Nikt rów­nież holistycznie nie monitoruje, jak w rzeczywisto­ści wygląda dostępna opieka zdrowotna oraz stoma­tologiczna w szkołach, co niestety nie pozwala jedno­znacznie ocenić skali problemu. Jedno jest pewne: problem istnieje i cieszy mnie, że rząd podjął się roz­wiązania go.

Celem omawianego projektu ustawy jest za­pewnienie równego dostępu do opieki zdrowotnej w szkołach bez względu na miejsce zamieszkania ucznia i typ szkoły, do jakiej uczęszcza. Na mocy omawianych regulacji rodzice dostaną realną pomoc w postaci skutecznej realizacji prawa ucznia do świad­czeń zdrowotnych udzielanych przez pielęgniarkę śro­dowiska nauczania i wychowania albo szkolną hi­gienistkę.

Problemem w szkole, jak wskazuje odpowiedź na interpelację, którą wystosowałam w tej sprawie, jest również sposób sprawowania opieki nad uczniami przewlekle chorymi i niepełnosprawnymi w placów­kach oświatowych.

Choć w trakcie dotychczasowej dyskusji nad tym projektem padły zdania, że jego zakres jest niewielki, to przychylam się do opinii, że może on stanowić istotną podstawę do zbudowania sprawnego systemu. Niestety dotychczas ten aspekt funkcjonowania pol­skich placówek oświatowych był zaniedbywany. Usta­wa ta jest więc bardzo potrzebna i długo oczekiwana. Musimy pamiętać, że to właśnie w szkole uczniowie w większości wykształcają swoje postawy i wyrabiają swoje nawyki. Jako państwo powinniśmy więc wzmac­niać swoje działania w tym zakresie i zadbać o to, by postawy wyniesione ze szkoły były odpowiedzialne i służyły trosce o zdrowie.

Koło Wolni i Solidarni w pełni popiera procedo­waną ustawę i będzie głosowało za jej przyjęciem. Dziękuję. (Oklaski)

Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:

Dziękuję, pani poseł.

Do zadania pytań zgłosili się posłowie.

Czy ktoś z pań i panów posłów chce jeszcze zgłosić się do zadania pytania?

Jeżeli nie, zamykam listę.

Jako pierwszy głos zabierze pan poseł Michał Szczerba, Platforma Obywatelska – Koalicja Oby­watelska.

Czas – 1 minuta.

Poseł Michał Szczerba:

Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Pani Minister! Mam wrażenie, że to jest moment, kiedy w tym miejscu trzeba powtórzyć: po prostu nie daliście rady. Przypominam sobie kampanię w roku 2015 i przypominam sobie Beatę Szydło, która podczas kampanii szumnie zapowiadała stworzenie gabinetów dentystycznych w każdej szkole. Co mówiła Beata Szy­dło podczas wywiadu telewizyjnego? Przekonywała, że to nie są duże koszty. Mam wrażenie, że te 4 lata pokazują, że w tej sprawie nic się nie zmieniło, nic nie zrobiliście. Projekt dentobusów nie wypalił.

Co jeszcze jest problemem? Problemem jest to, że chcecie państwo rozwijać gabinety profilaktyczno- -zdrowotne, które mają obsługiwać panie pielęgniar­ki. A czy wiecie państwo, jaka jest średnia wieku polskich pielęgniarek? To 51 lat. Wy nie tworzycie żadnych zachęt do tego, żeby młode kobiety (Dzwo­nek), młode Polki podejmowały pracę w tym zawodzie. Nie robią tego również ze względu na skandaliczne płace, które oferujecie. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:

Dziękuję bardzo.

Bardzo proszę, pan poseł Grzegorz Lipiec, Plat­forma Obywatelska – Koalicja Obywatelska.

Poseł Grzegorz Lipiec:

Pani Marszałek! Pani Minister! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! Ustawa, nad którą procedujemy, jest poniekąd taką ustawą, która ma dać coś dobrego polskim dzieciom w polskich szkołach. Natomiast powiedzmy uczciwie, procedujemy nad nią w momen­cie, w którym wydaje się, że największym problemem polskiej szkoły nie jest higiena jamy ustnej. Na pew­no są większe problemy, które trapią polską edukację i oświatę. Niemniej jednak jeżeli szkoła jest tym miej­scem, w którym powinniśmy dbać o naszą młodzież i jej zdrowie, to wydaje się, że jest to chyba trochę za mało. Czy nie powinniśmy rozmawiać o takiej usta­wie, która będzie pomagać uczniom w przypadku dużo poważniejszych problemów zdrowotnych, które przed nią stoją: czy to chorobach serca, nowotworach czy ciężkich alergiach, o których tutaj wspomnieli­śmy? (Dzwonek) Czy za tym projektem pójdą jakieś kolejne ustawy? To jest moje pierwsze pytanie.

Moje drugie pytanie: Czy znowu na samorządy będą przerzucone środki finansowe i koszty tej usta­wy? Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:

Dziękuję bardzo, panie pośle.

Bardzo proszę, pani poseł Iwona Krawczyk, Plat­forma Obywatelska – Koalicja Obywatelska.

Poseł Iwona Krawczyk:

Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Procedowana usta­wa dotyczy trzech obszarów: edukacji, służby zdro­wia i samorządu. Co mamy teraz? W edukacji nauczy­ciele strajkują, są duże problemy, a służba zdrowia jest w zapaści. My procedujemy nad ustawą, która w części mówiącej o organizowaniu gabinetów i pod­pisywaniu umów przerzuca odpowiedzialność na dy­rektora i samorząd.

Moje pytanie brzmi: Jakie środki finansowe zo­stały przeznaczone na realizację zapisów tej ustawy? Dziękuję. (Oklaski)

Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:

Dziękuję, pani poseł.

Bardzo proszę, pani poseł Alicja Chybicka, Plat­forma Obywatelska – Koalicja Obywatelska.

Poseł Alicja Chybicka:

Pani Marszałek! Pani Minister! Moje pytanie jest następujące: Kiedy Ministerstwo Zdrowia zajmie się prawdziwą opieką medyczną nad populacją wieku rozwojowego w szkołach? Bo to, co jest w tej chwili… Wszyscy doskonale wiedzą, że aktualnie tak napraw­dę najlepsza będzie pewnie ta część stomatologiczna, która zostanie w jakiś sposób przez samorząd zreali­zowania. Ale kiedy powróci prawdziwa opieka nad zdrowym dzieckiem? Kiedy u polskich dzieci będzie się rozpoznawało choroby w zalążku? Kiedy będzie tak, że jeśli będzie się z nimi cokolwiek działo w szko­łach, to będzie prawidłowa reakcja? Bo w tej chwili – nie chcę tu podawać przykładów – ona nie jest pra­widłowa. Kiedy to w szkole będzie się panowało nad tym, żeby chociaż ta grupa była wyszczepiana tak jak należy? Liczba szczepień w tej chwili spada. Sama edukacja jest bardzo ważna i bardzo istotna i profi­laktyka dotycząca tego, jak należy zdrowo żyć, też, ale tak naprawdę (Dzwonek) trzeba walczyć o życie i zdrowie tych dzieci, a w tej chwili ono nie jest za­bezpieczone w szkole. Dziękuję. (Oklaski)

Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:

Dziękuję, pani poseł.

Bardzo proszę, pani poseł Zofia Czernow, Platfor­ma Obywatelska – Koalicja Obywatelska.

Poseł Zofia Czernow:

Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Pani Minister! Prawdą jest, że ustawa jest bardzo oczekiwana, ale nie o taką ustawę chodziło. Ten projekt jest bardzo skromny, w zasadzie niewiele zmienia odnośnie do tego, co jest.

Chciałam zapytać o dentobusy. Kiedy ponad rok temu były one kupowane z budżetu państwa i w Sej­mie była dyskusja na ten temat, Ministerstwo Zdro­wia zapewniało, jaka rewolucja będzie, jeżeli chodzi o opiekę stomatologiczną w odległych miejscowo­ściach. I co? Proszę o odpowiedź, w jakim stopniu dentobusy są wykorzystywane, dokąd dojeżdżają, ilu pacjentów korzysta z tej opieki i czy te dentobusy obejmują również młodzież szkolną. To jest bardzo ważne pytanie, bo znowu myślimy o tym, że dento­busy będą wykorzystywane do świadczeń stomatolo­gicznych.

I drugie pytanie. Niedawno Narodowy Fundusz Zdrowia zmieniał plan finansowy. W komisji finan­sów był projekt tych zmian. Nie było tam żadnych zapisów (Dzwonek) o opiece dla dzieci, o opiece me­dycznej. Ile środków, i skąd, będzie na to przeznaczo­nych? Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:

Dziękuję bardzo.

Bardzo proszę, pani poseł Urszula Rusecka, Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość.

Poseł Urszula Rusecka:

Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Pani Minister! Tak, o zdrowie dzieci należy dbać i wszyscy się tutaj z tym zgadzamy. Natomiast chciałam poruszyć, pani minister, problem próchnicy. Wszyscy o tym mówimy, natomiast…

(Poseł Krystyna Skowrońska: 30 mln na dentobusy.)

Pani poseł, ja państwu nie przeszkadzałam. Przy­toczę, jeżeli pani chce, raport pana rzecznika praw dziecka z 2015 r., który od 2008 r. to monitorował i informował ówczesnego ministra zdrowia i ówcze­sną panią premier Ewę Kopacz o trudnej sytuacji, jeżeli chodzi o próchnicę wśród dzieci. W zasadzie nazywano ją epidemią próchnicy. Więc moje pytanie, pani minister, brzmi: Czy ta ustawa spowoduje po­prawę tej sytuacji, jeżeli chodzi o stomatologię? Wie­my, że w 2015 r. środki na stomatologię z NFZ-u to był 1570 mln. Jaka kwota w tym obecnym budżecie Narodowego Funduszu Zdrowia (Dzwonek) jest za­bezpieczona na usługi stomatologiczne? (Oklaski)

Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:

Dziękuję bardzo, pani poseł.

Bardzo proszę, pani poseł Małgorzata Pępek, Platforma Obywatelska – Koalicja Obywatelska.

Poseł Małgorzata Pępek:

Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Pani Minister! Rząd wypowiada się bardzo pochlebnie o tym projek­cie, jednak nie można nie zauważyć szeregu manka­mentów tej ustawy. Pragnę na początek zapytać: Jakie są koszty wprowadzenia tych rozwiązań i kto je poniesie – budżet państwa czy znów samorządy? Opieka przewidziana jest w szerokim wymiarze, ale czy będą uruchomione stosowne środki i narzędzia umożliwiające sprawowanie tej opieki? W projekcie możemy odnaleźć znikome nakłady z przeznacze­niem na ten cel. Należy dodatkowo wziąć pod uwagę obecny stan opieki zdrowotnej i stomatologicznej nad uczniami w szkołach, który, jak dobrze wiemy, nie jest zadowalający. Projektowane regulacje ustawowe nie dają wrażenia rozwiązania tego problemu, abso­lutnie, są nierealne i bardzo krótkotrwałe. Czy pro­jekt ten (Dzwonek) był konsultowany z placówkami oświatowymi, samorządami oraz lekarzami stoma­tologami? Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:

Dziękuję bardzo, pani poseł.

Bardzo proszę, pan poseł Ryszard Wilczyński, Platforma Obywatelska – Koalicja Obywatelska.

Poseł Ryszard Wilczyński:

Pani Marszałek! Pani Minister! Opiekę zdrowot­ną nad uczniami samorządy mają zrealizować z wła­snych środków za 5,50 na ucznia, w sytuacji gdy bu­dżet państwa chce wydać w skali kraju 75 tys. Pyta­nie jest: Jakim cudem? I oczywiście jest pytanie o zaangażowanie środków Narodowego Funduszu Zdrowia, o czym nie ma informacji: Jakie to będą nakłady od tego roku i w przyszłym roku, i w kolej­nych latach?

I sprawa bardzo ważna, tzn. nauczanie indywidu­alne dzieci i młodzieży, które według rozporządzenia MEN – za chwilę dam je pani minister – odbywa się w domu, nie może się odbywać w szkole. Podnosiłem tę kwestię już podczas debaty nad systemem eduka­cji. Proszę rzucić okiem na to rozporządzenie, bo je­żeli opieka medyczna ma się odbywać w szkole, to jakim cudem te dzieci mają do tej szkoły trafić, skoro nauczanie indywidualne odbywa się w domu. Czy tutaj nie ma niezgodności? (Dzwonek) Proszę pochy­lić się nad losem chorych uczniów, którzy uczą się w domach. (Oklaski)

Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:

Dziękuję bardzo, panie pośle.

Bardzo proszę, pani poseł Ewa Tomaszewska, Prawo i Sprawiedliwość.

Poseł Ewa Tomaszewska:

Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Niemal całkowita prywatyzacja stomatologii doprowadziła do gwałtow­nego wzrostu występowania próchnicy, szczególnie wśród dzieci. Generuje to liczne choroby, w szczegól­ności choroby serca, choroby przewodu pokarmowego i inne.

Chciałabym zapytać, w jakim stopniu świadcze­nia udzielane we wprowadzonych do użytku dento­busach pokrywają zapotrzebowanie na przeglądy i zabiegi dentystyczne. Dziękuję.

Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:

Dziękuję bardzo, pani poseł.

Bardzo proszę, pani poseł Józefa Hrynkiewicz, Prawo i Sprawiedliwość. (Oklaski)

Poseł Józefa Hrynkiewicz:

Bardzo dziękuję.

Pani Marszałek! Pani Minister! Wysoki Sejmie! Mam pytanie do pani minister: Czy w Ministerstwie Zdrowia były jakieś projekty ustaw dotyczące opieki medycznej nad uczniami pozostawione przez po­przedni rząd? Nad tą ustawą, pan minister Miłkow­ski to wyjaśniał, bardzo długo pracowano, konsul­towano ją, obliczano koszty, zastanawiano się nad personelem. W związku z tym pytam: Czy były jakieś ślady pracy poprzedniego rządu nad taką ustawą?

Problem ten znany jest, mnie przynajmniej, od 1999 r., kiedy to organizowałam konferencję na temat medycyny szkolnej. Wtedy przedstawialiśmy wszyst­kie te problemy. Pytam po prostu: Czy państwo z tego korzystaliście? (Dzwonek) Jaki był dorobek? Co było w tym dorobku? Bardzo dziękuję. (Oklaski)

Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:

Dziękuję bardzo, pani poseł.

Bardzo proszę, pani poseł Małgorzata Wypych, Prawo i Sprawiedliwość.

Poseł Małgorzata Wypych:

Pani Marszałek! Pani Minister! Wysoka Izbo! Mam pytanie do przedstawicieli ministerstwa, do pani minister. Pani minister, czy lekarze podstawo­wej opieki zdrowotnej są zwolnieni z opieki nad ucznia­mi, w szczególności z wykonywania bilansów zdrowia zgodnie z obowiązującymi przepisami? Jest to jedno­cześnie informacja, którą otrzymują rodzice. Jest potrzeba zwrócenia na to szczególnej uwagi, nawet jeżeli chodzi właśnie o kwestie, o których teraz mó­wimy, dotyczące opieki dentystycznej. Dziękuję bar­dzo. (Oklaski)

Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:

Dziękuję bardzo, pani poseł.

Bardzo proszę, pani poseł Joanna Fabisiak, Plat­forma Obywatelska – Koalicja Obywatelska.

Poseł Joanna Fabisiak:

Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Ustawa o opiece medycznej nad dziećmi, o której mówimy, jest nie­zmiernie potrzebna. Ta ustawa – taka była ocena w komisji – jest tak ogólna, że nie rozwiązuje żadne­go problemu. Pozostawiam sprawę opieki lekarskiej, mówię tylko o opiece stomatologicznej. Ta ogólność nie pozwala odpowiedzieć na podstawowe pytania: Czy dziecko będzie leczone stomatologicznie? Czy będzie to leczenie tylko od jedynki do czwórki, jak to się mówi, żeby ładnie wyglądało, czy obejmie wszyst­kie zęby? Pytanie kolejne: Jak często dentobus będzie zjawiał się w tej samej miejscowości? Przed chwilą poruszona była sprawa zgody rodziców, np. na usu­nięcie zęba. Diabeł tkwi w szczegółach. Dopóki nie ma odpowiedzi czy choćby rozporządzenia, a rozpo­rządzenia do ustawy nie było, to właściwie, z przy­krością trzeba to stwierdzić, ta ustawa (Dzwonek) jest ustawą martwą.

Mam zatem jedno pytanie: Jakie są stwierdzone, o czym była przed chwilą mowa, potrzeby stomatolo­giczne w sensie finansowym, a jakie będzie zapew­nienie realizacji tych potrzeb? Proszę o odpowiedź co do sum. Jakie są stwierdzone potrzeby, a jakie będą możliwości finansowe przy realizacji tej ustawy? Dziękuję bardzo.

Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:

Dziękuję bardzo, pani poseł.

Bardzo proszę, pan poseł Radosław Lubczyk, klub Nowoczesna.

Poseł Radosław Lubczyk:

Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Jestem stomatolo­giem, więc troszkę znam temat. Przy ustawie o den­tobusach mówiłem, że to jest zły pomysł, jeśli chodzi o te pieniądze, ale zostało to wprowadzone. Moje pytanie jest takie: Ile osób z tych dentobusów sko­rzystało?

Mój pomysł, do którego od dawien dawna próbuję przekonać samorządy i ludzi, jest taki, żeby nie wpro­ wadzać dentystów do szkół, bo to jest niemożliwe, a szkoły wprowadzić do gabinetów stomatologicz­nych. Tak się dzieje, niektóre samorządy to wykorzy­stują. Mają pewną pulę pieniędzy, przekazują to ga­binetom i kilka szkół z danego regionu z tych gabi­netów korzysta. Wtedy nie ma też kłopotu ze zgodą rodziców.

Badam w swoim gabinecie dzieci z przedszkola. Robię to w ramach promocji zdrowia. Jest to możliwe. Wprowadźmy szkoły do gabinetów. Wtedy (Dzwonek) rzeczywiście ten efekt będzie zadowalający i dzieci będą z tego korzystały. Fizycznie nie ma możliwości, żeby w szkołach były gabinety. Oczywiście w niektó­rych szkołach jest to realne, ale w 95% szkół nie ma możliwości, żeby powstały gabinety stomatologiczne – ze względów infrastrukturalnych i ze względów osobowych, bo nie znajdziemy tylu lekarzy, którzy byliby w tych szkołach. Dziękuję. (Oklaski)

Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:

Dziękuję bardzo, panie pośle.

Bardzo proszę, sekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia pani Józefa Szczurek-Żelazko.

Bardzo proszę, pani minister.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko:

Szanowna Pani Marszałek! Szanowni Państwo! Bardzo serdecznie dziękuję za tę dyskusję, za dekla­rowane wsparcie i poparcie tej ustawy, bo to jest bar­dzo ważna ustawa, która świadczy o trosce obecnego rządu, parlamentu o zdrowie dzieci i młodzieży. Ta ustawa jest oczekiwana i w sposób kompleksowy re­guluje kwestię opieki nad dziećmi i młodzieżą prze­bywającymi w szkole. Do tej pory te zadania były realizowane w części przez lekarza rodzinnego, w za­kresie jego kompetencji określonych w wymogach Narodowego Funduszu Zdrowia. Te obowiązki nadal istnieją. W państwa pytaniach przewijała się ta kwe­stia. Chcę powiedzieć, że lekarz rodzinny, lekarz pod­stawowej opieki zdrowotnej ma kontynuować reali­zowanie tych zadań, które są zdefiniowane w umowie kontraktowej, ma nadal świadczyć na rzecz popula­cji, która co do niego się zdeklarowała.

Usługi świadczone przez pielęgniarki i higienist­ki szkolne były udzielane odrębnie. Do tej pory był to obszar nie do końca skorelowany z działaniami lekarza rodzinnego czy pielęgniarki środowiskowo­-rodzinnej. W związku z tym ta ustawa wprowadza właśnie obowiązek współpracy, korelacji tych wszyst­kich czynności.

Jeżeli chodzi o stomatologię – ponieważ ten ob­szar w zasadzie nie obejmował kwestii zdrowia dzie­ci i młodzieży, większy akcent w tej ustawie właśnie kładziemy na koordynację świadczeń z zakresu sto­matologii dziecięcej, które mają być realizowane na rzecz uczniów przebywających w danej społeczności szkolnej.

Państwo zwracali uwagę na wiele elementów. W zasadzie w tych państwa wypowiedziach powtarza się kilka takich wątpliwości, które chciałabym od razu rozwiać, ponieważ świadczą one o tym, że nie do końca państwo przeczytaliście ustawę.

Kwestia finansowania świadczeń. Jeszcze raz państwu chcę uświadomić, że za świadczenia zdrowot­ne z zakresu stomatologii dziecięcej odpowiada Naro­dowy Fundusz Zdrowia. Narodowy Fundusz Zdrowia finansował, finansuje i będzie finansował te świadcze­nia. Żaden samorząd nie jest obciążany kosztami świadczeń stomatologicznych udzielanych dzieciom i młodzieży. Mało tego, Narodowy Fundusz Zdrowia w ostatnich latach podniósł wartość świadczenia udzielanego dzieciom i młodzieży w stosunku do war­tości, która obowiązywała chociażby 4 lata temu, kiedy to jednakowa wartość była przypisana świad­czeniu stomatologicznemu udzielanemu dorosłej oso­bie i dziecku. Obecnie Narodowy Fundusz Zdrowia podniósł wskaźnik do 1,3, czyli o 30% są wyżej wy­cenione świadczenia udzielane dzieciom i młodzieży. Mało tego, zwiększyliśmy ilość środków przezna­czanych na finansowanie tych świadczeń. Chciała­bym państwa poinformować, że wszystkie świad­czenia z zakresu stomatologii dziecięcej są finan­sowane w 100%. Nie ma obawy, że lekarz nie będzie chciał pracować czy wykonywać tych świadczeń, bo każde świadczenie wykonane na rzecz dziecka czy młodzieży będzie sfinansowane w 100%.

Kwestia środków, które powinny być przeznaczo­ne na gabinety szkolne, zarówno gabinety profilak­tyki, w których pracuje pielęgniarka, jak i na gabine­ty stomatologiczne. Szanowni państwo, przecież sami państwo w 2017 r. uchwalaliście ustawę o szcze­gólnych zasadach finansowania świadczeń zdrowot­nych. Przeznaczyliście państwo w niej dodatkowe środ­ki na program, który był dedykowany dla samorządów. I m.in. w 2017 r. w ramach tego programu, w ramach specustawy, rząd polski przeznaczył 153 mln, które mogły być wykorzystane przez samorządy lokalne na wyposażenie gabinetów profilaktyki w szkołach. Te 153 mln to było 100% kwoty niezbędnej na utworze­nie wszystkich gabinetów w szkołach. I co się stało? Szanowni państwo, samorządy lokalne, właściciele szkół, zgłosiły wnioski na kwotę 53 mln. Pozostałe środki nie zostały wykorzystane. Również w ubie­głym roku ogłosiliśmy konkurs na dofinansowanie tworzenia gabinetów stomatologicznych w szkołach. Na to zadanie przeznaczyliśmy 5 mln zł. I, szanowni państwo, samorządy lokalne złożyły wnioski na kwo­tę niespełna 4 mln zł. Wyposażyliśmy je – jeżeli była taka wola i taka odwaga samorządu lokalnego, to były pieniądze na to, żeby w pełni wyposażyć te gabinety. W ramach tego programu stomatologicznego, szanowni państwo, przeznaczaliśmy środki na wypo­sażenie, to była kwota ok. 110 tys. zł, ale również przeznaczaliśmy środki na program profilaktyczny, czyli na promocję zdrowia i profilaktykę schorzeń jamy ustnej. Ubolewam nad tym, że niestety samo­rządy nie sięgnęły po te środki. I to jest dowód na to, że rząd obecny nie nakłada zadań dodatkowych bez środków, bo przeznaczyliśmy na te zadania konkret­ne środki.

Mało tego, ponieważ był problem, czy samorząd może utworzyć gabinet stomatologiczny, czy nie, w związku z powyższym uregulowaliśmy to w usta­wie. Ta ustawa w sposób jednoznaczny określa, że zadaniem samorządu jest również utworzenie takie­go gabinetu, po to, żeby nie było wątpliwości, czy można przeznaczać na to środki, ponieważ rząd, bu­dżet państwa przeznaczał środki na doposażenie ga­binetów właśnie dla samorządu lokalnego. Tak więc nie podzielam tutaj tych obaw o przerzucanie zadań na samorządy przy, równocześnie, braku możliwości zabezpieczenia środków.

(Poseł Ryszard Wilczyński: Ile jest?)

Kwestia dentobusów. Szanowni państwo, chcę po­informować – nie wiem, skąd państwo mają taką wiedzę – że od ubiegłego roku wszystkie dentobusy pracują. Mało tego, cieszą się bardzo dużą popular­nością. Jak państwo wiecie, harmonogram pracy, pobytu dentobusu jest ustalany przez podmiot leczni­czy, który wygrał postępowanie konkursowe. Jest ustalane przez ten podmiot leczniczy z oddziałem wo­jewódzkim Narodowego Funduszu Zdrowia. I z infor­macji pozyskanych od dyrektorów oddziałów Naro­dowego Funduszu Zdrowia wiemy, że wszystkie den­tobusy jeżdżą i spełniają właśnie bardzo dobrą rolę, szczególnie w tych małych środowiskach, w małych miejscowościach, małych wsiach, gdzie są szkoły, w których jest 50, 100 uczniów, w których nie ma gabinetu stomatologicznego, bo najbliższy gabinet stomatologiczny jest w odległości 15 km – nie ma gabinetu stomatologicznego, a nie do końca jest za­sadne tworzenie w takiej szkole tego gabinetu. W związ­ku z tym tutaj bardzo dobrze sprawdza się dentobus. Do końca roku w tych dentobusach udzielono ponad 30 tys. porad dzieciom – ponad 30 tys. dzieci skorzy­stało z porad udzielonych w dentobusach.

Pełnią one bardzo ważną rolę, bo oprócz funkcji profilaktycznej, naprawczej pełnią również funkcję edukacyjną. Zespół, który przyjeżdża do danej szko­ły, placówki, jest wyposażony w materiały edukacyj­ne. W warunkach przyjaznych dla dziecka odbywają się zajęcia mające na celu wyposażenie dzieci w tę wiedzę, a państwo mówiliście, że jest to najistotniej­sze. Tak, oczywiście szerzenie wiedzy na temat zdro­wego stylu życia jest najważniejsze i te dentobusy spełniają taką rolę w środowisku.

Kwestia zgody, obawa państwa o zgodę. Szanowni państwo, czy świadczenie jest udzielane w gabinecie stomatologicznym, przez lekarza rodzinnego, czy przez stomatologa, czy w szpitalu, czy w dentobusie, obo­wiązują takie same przepisy. Musi być zgoda. Jeżeli dziecko przyjdzie do gabinetu szkolnego bez rodzica, to może mieć tylko dokonane świadczenie profilak­tyczne, natomiast bez żadnej interwencji, która wy­magałaby zgodnie z ustawami zgody rodzica. Ta usta­wa, gdybyście państwo zwrócili na to uwagę, właśnie reguluje tę kwestię. Świadczenia profilaktyczne, edukacja, będą się odbywały na zasadzie braku sprze­ciwu rodziców. Jeżeli rodzice nie wyrażą sprzeciwu, w tym momencie mogą nastąpić działania profilak­tyczne, promocyjne. Natomiast w przypadku jakiej­kolwiek interwencji obowiązują przepisy ogólne, któ­re mówią, że musi być zgoda rodzica. I każdorazowo oczywiście taka zgoda będzie. Czy to utrudni pracę np. w gabinecie stomatologicznym w szkole czy den­tobusie? Będzie tak samo, jak w każdym innym ga­binecie. Jeśli lekarz stwierdzi, że jest potrzeba inter­wencji, to dziecko zostanie o tym poinformowane, zostanie o tym poinformowana pielęgniarka szkolna, bo tak z przepisów ustawy wynika, rodzic dowie się o tym, że dziecko wymaga udzielenia świadczenia zdrowotnego i wyrazi zgodę bądź też zdecyduje, że pójdzie do innego lekarza. Taka jest normalna i obo­wiązująca już od dłuższego czasu procedura.

Jeżeli chodzi o kwestię badań, które powinni wy­konywać lekarze rodzinni, to już powiedziałam na początku: nic się nie zmienia. Ideą pracy lekarza ro­dzinnego, lekarza podstawowej opieki zdrowotnej było właśnie otoczenie całej rodziny kompleksową opieką i tutaj nie chcemy nic zmieniać. Lekarz rodzinny na­dal będzie opiekował się kompleksowo dzieckiem, bę­dzie wykonywał wszystkie czynności, które wynikają z zadań zawartych w umowie, natomiast świadczenia pielęgniarki szkolnej są dodatkowymi świadczeniami należnymi dzieciom. W ustawie dajemy też możli­wość pozyskania informacji przez pielęgniarkę szkol­ną od lekarza rodzinnego, od pielęgniarki środowi­skowo-rodzinnej w zakresie, który jest niezbędny do opieki nad tym dzieckiem. Do tej pory w zasadzie pielęgniarka nie miała podstawy prawnej, aby kon­taktować się z pielęgniarką środowiskową czy leka­rzem rodzinnym i uzyskać informację na temat stanu zdrowia dziecka. Tu właśnie regulujemy tę kwestię i to jest bardzo ważny element, który będzie umożli­wiał tę kompleksowość świadczeń zdrowotnych.

Szanowni Państwo! O wyposażeniu, finansowa­niu już mówiłam. Mogę podać konkretne przykłady finansowania, oprócz tych wzrostów, o których mó­wiłam. Narodowy Fundusz Zdrowia np. w 2016 r. na opiekę stomatologiczną dla dzieci przeznaczał kwotę 141 370 tys. zł. W tej chwili przeznaczamy 181 912 125 zł. i jest to ewidentny wzrost. Tak jak powiedziałam, świadczenia stomatologiczne są finansowane po wy­konaniu, czyli każdy lekarz, który wykona to świad­czenie, może oczekiwać zapłaty.

Jeden z posłów wspomniał o brakach kadrowych. Proszę państwa, stomatolodzy w dentobusach są, jeżdżą, wykonują świadczenia, więc nie wiem, skąd pan poseł ma taką wiedzę, że nikt się nie chce zgłosić. Jeżeli chodzi o kwestię pielęgniarek, ich dostępności, liczby pielęgniarek w szkole, to oczywiście generalnie mamy problem, jeżeli chodzi o kadry medyczne, ale to właśnie obecny rząd podjął konkretne działania mające na celu zwiększenie liczby pielęgniarek w sys­temie i dzięki temu mamy już większą liczbę pielę­gniarek w porównaniu np. z 2017 r. Mamy o 20 tys. pie­lęgniarek więcej w Polsce, niż było w 2017 r.

Podnieśliśmy wynagrodzenia. Twierdzenie w tej chwili, że nic nie robimy dla uatrakcyjnienia wyna­grodzeń, jest kłamstwem. Podnieśliśmy wynagrodze­nia prawie o 30%. We wrześniu minister zdrowia podpisał porozumienie z Ogólnopolskim Związkiem Zawodowym Pielęgniarek i Położnych i Naczelną Radą Pielęgniarek i Położnych, w ramach którego zo­stały podwyższone wynagrodzenia zasadnicze pielę­gniarek o kwotę 1100 zł, a od lipca tego roku – o ko­lejne 100 zł. To powoduje, że pielęgniarki wracają do systemu. Nie chodzi tylko o te panie, które kończą szkoły, rozpoczynają pracę. W zasadzie zjawisko wy­jazdu pielęgniarek za granicę w ogóle nie istnieje albo jest marginalne. Do systemu wracają jeszcze pielę­gniarki, które w ogóle nie pracowały w systemie ochrony zdrowia. Tak że zrobiliśmy bardzo dużo i efekty tych działań obecnego rządu już są. Szkoda, że tego typu działania nie zostały podjęte np. 5 lat temu, bo w tym momencie nie musielibyśmy narze­kać na tak drastyczny brak pielęgniarek.

Jeżeli chodzi o kwestię edukacji i profilaktyki, to oczywiście ta ustawa właśnie nadaje szczególną rolę tym procesom profilaktyki i promocji zdrowia. Pielę­gniarka ma być koordynatorem. Chcemy, aby w tym procesie edukacji dziecka, edukacji na temat zdrowe­go stylu życia brali udział wszyscy, którzy troszczą się o dobro dziecka, czyli nauczyciele, dyrektorzy, samorządowcy, którzy są organami prowadzącymi szkół. Chcemy również, żeby w tym bardzo ważnym i istotnym procesie brali udział lekarze rodzinni, den­tyści, a pielęgniarki szkolne i higienistki mają ten proces koordynować. Chcemy, aby te programy pro­filaktyczne, promocyjne były realizowane w sposób kompleksowy i aby były przygotowywane na miarę potrzeb danej szkoły. Mamy wiele dowodów na to, że różne samorządy realizują różnego rodzaju progra­my, które są programami zaczerpniętymi z innych pomysłów i nie do końca odpowiadają na potrzeby lokalne. Dlatego chcemy, żeby pielęgniarka szkolna była koordynatorem tych programów, aby te pienią­dze, które są przecież (Dzwonek) w różnych podmio­tach, były wydawane zgodnie z potrzebami.

Jeszcze raz chciałabym podkreślić, że ustawa w żaden sposób nie obciąża samorządów lokalnych. Oczywiście jeżeli teraz będą chciały uruchomić szkol­ne gabinety stomatologiczne, mają taką możliwość, bo do tej pory nie do końca było to umożliwione w przepisach prawa, mają taką możliwość, jest też wiele programów profilaktycznych realizowanych przez Ministerstwo Zdrowia, a więc mogą tutaj wy­stąpić. Natomiast obecny rząd, projektując tę ustawę, bo te prace trwały dosyć długo, już na etapie projek­towania dawał możliwość finansowania zadań, które będą zdefiniowane w tej ustawie.

Tak że, reasumując, bardzo serdecznie państwu dziękuję za deklaracje wsparcia tej ustawy, bo to jest ważna ustawa, i myślę, że od momentu wejścia w życie tej ustawy wszyscy dołożymy wszelkich sta­rań, aby zdrowie dzieci i młodzieży i zdrowie jamy ustnej dzieci i młodzieży było priorytetem. Ja wiem, że niektórzy z państwa, państwo posłowie uważają, że być może kwestie, które teraz mają miejsce w szko­łach, są ważniejsze niż zdrowie ucznia, ale my repre­zentujemy Ministerstwo Zdrowia i uważamy, że naj­ważniejsze w życiu człowieka jest zdrowie. (Oklaski)