Menu

Życie i zdrowie, czyli to, co mamy najcenniejsze, ratują za kilkanaście złotych za godzinę. Latami pracują na dwóch etatach i są potwornie zmęczone. Kiedy wreszcie mogą, odchodzą na emeryturę, a młodych, które by je zastąpiły, nie ma. Jeśli nic się nie zmieni, w polskich szpitalach zabraknie pielęgniarek. Przed katastrofą ostrzega m.in. Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych, prowadząc kampanię społeczną “Ostatni dyżur”. Od 2015 roku alarmuje w niej, że już za kilka lat Polacy zostaną pozbawieni profesjonalnej opieki pielęgniarskiej i położniczej. Te słowa potwierdzają niepozostawiające złudzeń statystyki mówiące, że za pięć lat liczba pielęgniarek i położnych w Polsce z obecnie czynnych zawodowo 200 tys. zmniejszy się o 54 tysiące. A do 2030 roku będzie ich o połowę mniej. Wszystko przez to, że średnia wieku pielęgniarek i położnych w Polsce to 48 lat, a już w 2022 r. osiągnie ona 50 lat.

https://www.tvn24.pl/magazyn-tvn24/nasze-zycie-jest-w-ich-rekach-ich-zyciem-nikt-sie-nie-przejmuje,124,2223