Menu

Według Światowej Organizacji Zdrowia zaburzenia psychiczne dotyczą aż 20 proc. ludności. Najpowszechniejsza jest depresja – cierpi na nią 100 milionów osób na całym świecie i co dziesiąty Polak.

Wydarzenia mające na celu promocję zdrowia psychicznego i profilaktykę zaburzeń psychicznych organizowane są od 1992 roku przez Światową Federację Zdrowia Psychicznego (World Federation for Mental Health, WFMH). WFMH chce zwrócić szczególną uwagę na kwestię dbania o zdrowie psychiczne, przeciwdziałania stygmatyzacji osób cierpiących na choroby psychiczne, potrzebę zmian w regulacjach prawnych i w opiece medycznej wobec osób z zaburzeniami psychicznymi.

W 1994 roku po raz pierwszy określono temat Dnia – „Poprawa jakości opieki psychiatrycznej na świecie”. Od tamtej pory każdego roku obchody Światowego Dnia Zdrowia Psychicznego skupiają wokół innego zagadnienia. W 2019 jest to problem samobójstw. Dr. Alberto Trimboli, przewodniczący WFMH podkreśla, wszystkie nasze działania, także w zakresie prawnych rozwiązań, powinny koncentrować się na zapobieganiu tak drastycznym krokom. Wskazał przy tym skale zjawiska – co roku aż 800 000 ludzi na całym świecie odbiera sobie życie.

Dr. Devora Kestel ze Światowej Organizacji Zdrowia (World Health Organisation), w związku z tegorocznym Światowym Dniem Zdrowia Psychicznego, przypominała, że co 40 sekund ktoś traci swoje życie z powodu samobójstwa. Dr. Kestel przypomina nam, abyśmy dobrze wypełniali nasze role: znajomych, rodziców, nauczycieli, sąsiadów czy przyjaciół i reagowali, kiedy osoby w naszym otoczeniu są w trudnej sytuacji i potrzebują bliskości i reakcji drugiego człowieka.

Obecnie samobójstwa są drugim powodem śmierci młodych osób pomiędzy 15. a 29. rokiem życia na całym świecie. Polska jest na drugim miejscu w Europie pod względem samobójstw nieletnich.

W Polsce żyje około 7,5 miliona osób niepełnoletnich. Statystyki wskazują, że od 10 do 20% tej grupy cierpi na szeroko pojęte zaburzenia psychiczne. Obecnie informacja o rozpowszechnieniu zaburzeń emocjonalnych wśród nieletnich w naszym kraju jest niepełna i fragmentaryczna. Nie istnieją poprawne metodologiczne, całościowe badania epidemiologiczne, określające skalę tego problemu. Statystyki są jednak zatrważające, a zawierają wyłącznie dane dotyczące prób samobójczych ze skutkiem śmiertelnym. Nie ma natomiast żadnego rejestru zachowań samobójczych bez skutku śmiertelnego.

Coraz większa skala problemu

Codziennie na całym świecie ponad 1000 osób umiera śmiercią samobójczą. Liczba prób samobójczych jest prawdopodobnie kilkakrotnie większa. W Polsce według danych KGP na przestrzeni 2011–2016 liczba prób samobójczych wzrosła z 248 do 475. Jednocześnie jednak od 7 lat spada skuteczność takich prób. Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę (dawniej Fundacja Dzieci Niczyje) zwraca uwagę na korelację statystyki samobójstw z niewystarczającą opieką psychologiczną w polskich szkołach. Problem dotyczy szczególnie mniejszych miejscowości, gdzie dostęp do psychologów i psychiatrów jest utrudniony.

Raport Najwyższej Izby Kontroli z 2017 roku alarmuje, że w latach 2014–2016 dzieciom w Polsce „nie zapewniono wystarczającej opieki psychologiczno-pedagogicznej”. Dodatkowo od lat kolejne raporty i badania psychologów wskazują na przeładowanie dzieci zajęciami i bodźcami. Brakuje czasu na odpoczynek i przeanalizowanie własnych przeżyć.

Samobójstwo wśród małych dzieci jest zjawiskiem rzadkim. Jeśli chodzi o grupę wiekową od 5 do 14 lat to samobójstwo jest na 14 miejscu, jeśli chodzi o przyczyny śmierci. Skłonności samobójcze przejawiają te bardziej impulsywne i nadaktywne dzieci, nieokazujące bólu i cierpienia w przypadku krzywdy oraz takie, których rodzice stosują przemoc lub lekceważą je. Wśród osób w wieku 15–24 lat samobójstwo jest już na trzecim miejscu wśród przyczyn śmierci, a liczba samobójców stale rośnie – w ciągu ostatnich trzydziestu lat potroiła się!

Prof. Brunon Hołyst, wybitny polski znawca problematyki samobójstw twierdzi, że główny powód zachowań suicydalnych to zwątpienie w sens własnego życia oraz niskie poczucie własnej wartości, które prowadzą do uświadomienia sobie pustki egzystencjalnej oraz poczucia bezsensu istnienia.

Samobójstwa dzieci i młodzieży różnią się znacznie od samobójstwa osoby dorosłej. Mogą mieć podłoże romantyczne i idealistyczne lub być efektem impulsu, porywu gniewu, lub/ i irytacji. Autoagresywne zachowania mogą być wynikiem chęci zemsty.

Często nastolatek podejmuje próbę samobójczą po to, aby zwrócić uwagę na swoje problemy i cierpienie. Młody człowiek w okresie adolescencji przeżywa trudne chwile, wynikające ze specyfiki etapu życia, na którym się znajduje. Staje on bowiem przed wyzwaniem związanym z zakończeniem procesu separacji od rodziny, określenia własnej, szeroko pojmowanej tożsamości, ustalenia własnego systemu wartości i celów życiowych.

Źródeł problemu można szukać już w najmłodszych latach życia. Niedawno Fundacja przeprowadziła badanie na zlecenie WHO i Ministerstwa zdrowia, które pokazuje, że młodzi ludzie, którzy mieli negatywne doświadczenia w dzieciństwie, m.in. doświadczyli przemocy emocjonalnej lub zaniedbania emocjonalnego kilkanaście razy częściej podejmują próby samobójcze lub dokonują samookaleczenia.

Dwie teorie wyjaśniające przyczyny

Pierwsza – model depresyjny, uznawany w teorii tej skłonność do samobójstwa za rodzaj choroby, która powinna być leczona. Druga – stresowy, czyli wskazujący na kontekst społeczny i w nim szuka się wyjaśnienia działań samobójczych.

Wyodrębniono osiem czynników, których występowanie zwiększa prawdopodobieństwo próby samobójczej:

  • cechy osobowości,
  • obciążenia rodzinne,
  • wcześniejsze zachowania samobójcze,
  • stresujące wydarzenia,
  • czynniki społeczne i kulturowe,
  • zaburzenia psychiczne,
  • kontakt z zamachem samobójczym innej osoby.

Profesor Brunon Hołyst pracuje nad sposobami zapobiegania zachowaniom samobójczym u dzieci i młodzieży. Zwraca on uwagę przede wszystkim na potrzeby edukacji społecznej, która wśród obywateli wytworzy pozytywne nastawienie do życia, nauczy także sposobów, strategii rozwiązywania problemów, z którymi na co dzień każdy człowiek musi się zmierzyć. W związku z trudną sytuacją polskiej psychiatrii dziecięcej alternatywną propozycją Hołysta jest stworzenia miejsc pomocy, do których osoby w ciężkim stanie emocjonalnym będą mogły się zgłosić. Tam otrzymają radę, pomoc psychologiczną, będą mogły się wygadać i poczuć się ważne i akceptowane. Działania telefonów zaufania, ośrodków pomocy społecznej winny być nastawione na zapobieganie zachowaniom autodestrukcyjnym.

W celu zapobiegania samobójstwom specjalną troską winni być też objęci ludzie zmagający się z poważnymi kłopotami życiowymi takimi jak choroby terminalne, czy żal po bliskim zmarłym.

Dlaczego się samookaleczają

Samookaleczanie się, czyli umyślne uszkadzanie własnego ciała, może być wynikiem niskiego poczucia własnej wartości. Formy samookaleczania są różne – od uderzania głową w przedmioty, gryzienia ręki oraz częstego pocierania się i drapania, po podcinanie skóry i żył za pomocą ostrych narzędzi. Są najczęściej przejawem autoagresji bezpośredniej, czyli przemocy skierowanej w stosunku do własnej osoby.

Skłonność do samookaleczenia jest jednym z najbardziej wyniszczających zachowań osób z zaburzeniami rozwoju. Jest wiele możliwych przyczyn, dla których osoba może wykazywać skłonności do samookaleczenia, począwszy od biochemicznych, a skończywszy na środowiskowych.

Do samookaleczenia zazwyczaj dochodzi w stanie wysokiego napięcia emocjonalnego i wewnętrznego wzburzenia. Przyczyną takich zachowań może być przemoc, depresja, niskie poczucie własnej wartości lub problemy w relacjach międzyludzkich. Samookaleczenie może wystąpić u osób, które odczuwają bezradność, odosobnienie, samotność, bezradność, brak kontroli i obojętność otoczenia, częściej u ludzi, którzy w dzieciństwie byli ofiarami molestowania lub przemocy.

Okaleczanie się często przynosi odprężenie i poczucie kontroli, powoduje szybką, choć chwilową poprawę samopoczucia.

Co może świadczyć o myślach samobójczych

Wczesne sygnały ostrzegawcze:

  •  Wycofywanie się z kontaktów z rodziną i przyjaciółmi, odwracanie się od nich.
  •  Zainteresowanie lub wręcz zaabsorbowanie tematyką śmierci.
  •  Wyraźne zmiany osobowości i poważne zmiany nastroju.
  •  Trudności z koncentracją.
  •  Trudności w szkole, obniżenie jakości pracy i ocen.
  •  Zmiana dotychczasowych zwyczajów dotyczących jedzenia i snu.
  •  Utrata zainteresowania rozrywkami.
  •  Częste uskarżanie się na fizyczne dolegliwości, przeważnie powiązane z emocjami, np. bóle głowy, bóle żołądka lub uczucie zmęczenia.
  •  Nieustanne znudzenie.
  •  Utrata zainteresowań wobec rzeczy i spraw, o które dotychczas młody człowiek się troszczył, np. wygląd.

Sygnały wysokiego zagrożenia:

  •  Rozmawianie o samobójstwie lub jego planowaniu.
  •  Wzrost impulsywności: nagłe działania, jak akty agresji i przemocy, zachowania buntownicze lub ucieczkowe (wynikające z ogromnego napięcia emocjonalnego).
  •  Nagłe ekscesy alkoholowe lub narkotykowe (będące próbą „znieczulenia się”, szukania ulgi w cierpieniu lub formą „wołania o pomoc”).
  •  Wypowiadanie komunikatów na temat beznadziejności życia, braku  wyjścia, własnej bezwartościowości.
  •  Odrzucanie otrzymywanych pochwał lub nagród.
  •  Pojawienie się komunikatów typu: „Niedługo przestanę być dla ciebie problemem”, „To nie ma znaczenia”, „To już na nic się nie zda” lub „Już się nie zobaczymy”.
  •  Rozdawanie kolegom swoich ulubionych przedmiotów, oddawanie domowych zwierzaków w dobre ręce.
  • Sporządzanie testamentu.
  • Używanie takich zwrotów, jak: „Jestem niczym”, „Nie warto się mną zajmować”, „Chciałbym umrzeć”, „Nie powinnam się urodzić”.
  • Tworzenie wierszy i opowiadań z motywem śmierci, ujawniających brak poczucia sensu życia, czasem lęk.
  • Tworzenie obrazów przedstawiających krzyże, cmentarze, topielców, muchę zaplątaną w pajęczą sieć. W pracach plastycznych zauważalna jest uboga, „depresyjna” paleta barw: czerń, różne odcienie szarości, granat, czasem brąz.

Uwaga na EFEKT WERTERA, czyli znaczący wzrost samobójstw spowodowany nagłośnieniem w mediach samobójstwa znanej osoby. Informacje o samobójstwach oraz ich opisy zamieszczane w mediach mogą być przyczyną naśladownictwa.

Źródło: Magazyn Pielęgniarki i Położnej